newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
Fot. Piotr Kucza / 400mm.pl

Kamil Grosicki wszystko zepsuł. Polska od grilla i memów nigdy mu tego nie wybaczy. Nagle obudził się Arkadiusz Onyszko i każe przepraszać selekcjonera, bo ten wygrał z rezerwami 49. drużyny świata.

Nie wiem, czy to dobry moment na zadowolenie. Wynik z Bośnią i Hercegowiną studzi emocje, ale mam wrażenie, że za chwilę znowu wrócimy do tej samej dyskusji. Kibic nie jest ślepy. Ta kadra kręci się w kółko.

To jest reprezentacja, która łączy, niestety głównie wtedy, gdy trzeba sięgnąć po kij i trochę się nad nią poznęcać. Kadra z twitterowymi trendami pt.: „Buzzer” i „Wuja”, szczególna pod tym względem, że na głównych portalach ma nawet swoje eksponowane miejsce przeznaczone na memy. To co kiedyś było dumą dziś jest szyderą. A spirala się nakręca, bo jak mawia klasyk: jeśli bierzesz trenera z Wisły Płock, to grasz jak Wisła Płock.

Momentami przesadzamy z tą krytyką Brzęczka, to jasne, ale nie da się nie zauważyć, że ta reprezentacja nie ma pozytywnej twarzy. W ciągu dwóch lat przyzwyczailiśmy się do syndromu oblężonej twierdzy, szukania wyimaginowanych przeciwników i wewnętrznego pospinania do tego stopnia, że towarzyskie mecze Ligi Narodów rozgrywamy jakbyśmy grali o życie.

Za mecz z Bośnią i Hercegowiną można Brzęczka chwalić, bo wygrał, a przez przynajmniej 45 minut była to kadra z energią na jaką czekamy. Selekcjoner po meczu nie opowiadał, że jest zadowolony. Wspomniał nawet, że wyzbył się tego słowa, a to znaczy, że koryguje błędy. Śmieszą mnie jednak tweety Arkadiusza Onyszki, że selekcjonera trzeba przepraszać. Niby za co? Nie ma zespołu, który wywołuje u ludzi większe emocje niż kadra narodowa, a to znaczy, że zawsze będzie bulgotało, zwłaszcza po takich spotkaniach jak ostatnio z Holandią. Onyszko znowu zakłada różowe okulary i mówi o złych Polakach. Że w Danii jest inaczej. Już to kiedyś słyszeliśmy. To, że krytykować może tylko ten, który grał w piłkę – też już było.

Wczorajszy mecz dał Brzęczkowi chwilę spokoju, ale czy w dłuższej perspektywie to coś zmienia? Nie czuję się po nim spokojniejszy. Nie możemy porównywać się do zespołu, który podszedł do meczu z Polską jak do sparingu, bo najważniejszy mecz gra za miesiąc w barażach o Euro i który Edina Dżeko wystawia na ostatnie pół godziny, żeby roztruchtał spotkanie z Włochami. Porównujmy się do Holandii, odnieśmy się do tego, że na tle takiego rywala nie potrafimy zarządzać piłką, a nasz Narodowy Model Gry to wślizg, wślizg i długa laga. Zachwycamy się Jackiem Góralskim (słusznie), bo jeździł na tyłku, a może powinniśmy pomyśleć, dlaczego zagrał więcej prostopadłych piłek niż Piotr Zieliński? To, że Piotr w dwóch spotkaniach tylko raz skutecznie obsłużył napastników, a ci w sumie oddali jeden strzał jest sygnałem, którego nie da się zagłuszyć. A takich rzeczy jest więcej. Pudrowanie nie da postępu.

Mecz z Bośnia i Hercegowiną przypomniał wszystkie wygrane z eliminacji Euro 2020. Ostatecznie szalę przesądzały indywidualne umiejętności piłkarzy, a nie jakiś bajeczny plan selekcjonera. Nikt nie powie, że choć trochę posunęliśmy się do przodu. Liga Narodów mogła być poligonem doświadczalnym dla młodych, tymczasem Karbownik i Walukiewicz zagrali równe zero, ot dwie samolotowe wycieczki w czasie pandemii i zobaczenie z bliska Van Dijka z De Jongiem. To też wpływa na szarzyznę końcowego obrazka.

Brzęczek nie musi podobać się ludziom, ale nawet tutaj wystawia się na strzał. Za miesiąc znowu wrócimy z dyskusją, że na kadrę jest za krótki, że marnuje niezłe pokolenie i że przegapiono moment, by zastąpić go kimś nowym i bałagan posprzątać. Po meczu z Bośnią nikt raczej nie zapisze się do programu „Wybacz mi”, by wysłać do PZPN-u bukiet kwiatów.

#Liga Narodów
#Polska - Bośnia i Hercegowina
#reprezentacja polski

Najnowsze

Jeśli reagować, to właśnie teraz. Zawalić możemy nie jeden turniej, a z automatu dwa (KOMENTARZ)

Zbigniew Boniek wprost przyznaje, że nie ma gwarancji, aby z reprezentacją na Euro 2020 było lepiej. Do mistrzostw Europy jeszcze 10 ...

#euro 2020
#jerzy brzęczek
#Liga Narodów

Pani niewidzialna, pierwsza dama Chelsea, która obudziła imperium Abramowicza. Kim jest Marina Granowskaja?

W Chelsea jest jak dawniej. Pieniądz wiruje, a skład pięknieje. Wszystkim steruje Marina ...

#Chelsea
#marina granowskaja

To twój czas, chłopaku. Piłkarze, dla których to może być przełomowy sezon Premier League

Rozpoczynający się w sobotę sezon ligi angielskiej to dla wielu zawodników młodego pokolenia szansa na to, by na poważnie wejść do w ...

#arsenal
#Billy Gilmour
#Chelsea

Polskie skrzydła, Rybus i powietrzny Glik. Bośniacka pocztówka z eliminacji (ANALIZA)

Pierwsze w historii polskie zwycięstwo w Lidze Narodów bardzo przypominało większość meczów eliminacyjnych z czasów Jerzego Brzęczka ...

#analiza
#jerzy brzęczek

Głupi i głupszy – w godnym Monty Pythona wyścigu bezmyślnych istot brawurowa ucieczka Greenwooda i Fodena

Te dwie rzeczy od dawna są mocno rozłączne: inteligencja boiskowa i inteligencja życiowa ...

#Mason Greenwood
#phil foden

Od komunistycznego raju do etatowego bicia rekordów. Ansu, będziesz legendą

Nie mógłby jeszcze pójść na wybory ani legalnie kupić alkoholu, ale już napędza dorosłą reprezentację Hiszpanii. Ansu Fati stał się ...

#Ansu Fati
#FC Barcelona
#LaLiga

Najlepszy piłkarz ekstraklasy wraca. Poważne zbrojenia mistrza Polski

W 2019 roku tuż po mistrzostwie Polski z Piastem Gliwice Joel Valencia został wybrany najlepszym zawodnikiem ekstraklasy. Po roku na ...

#ekstraklasa
#Joel Valencia

Faworyt wylatuje z dyskwalifikacją, topowy debel z walkowerem. W US Open dzieją się szalone rzeczy

Gdyby ktokolwiek przeprowadzał konkurs na najszybszy sportowy zjazd marketingowy ostatnich miesięcy, to Novak Djoković byłby na abso ...

#Novak Djoković
#tenis
#US Open

Ekstraklasa i światowe gwiazdy. Bośniaccy Zidanes y Pavones na drodze Polaków

Gdyby udało się im namówić do reprezentowania Bośni i Hercegowiny wszystkich, którzy mają do tego prawo, byliby czołową drużyną Euro ...

#Bośnia i Hercegowina
#Edin Dżeko
POKAŻ WIĘCEJ