newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
Fot. Marc Atkins/Getty Images

Transfer na papierze wyglądający na idealny jeszcze będzie miał szansę się sprawdzić. Philippe Coutinho wrócił do Barcelony, gdzie ma zostać integralną częścią projektu Ronalda Koemana, wielkiego orędownika talentu Brazylijczyka. To kolejne podejście, aby pomocnik odpalił na Camp Nou.

Można powiedzieć pół żartem, pół serio, że pierwszym transferem ery Koemana został Philippe Coutinho. Zameldował się w ośrodku treningowym jako zwycięzca Ligi Mistrzów, niespodziewany triumfator poprzedniego sezonu z Bayernem Monachium. Teraz zrobi wszystko, aby udowodnić swoją wartość i przekonać w Barcelonie. „Nowa wersja Brazylijczyka” – zapowiadają w klubie. Miał wrócić dojrzalszy, z czystą głową i przekonaniem, że teraz nadejdzie jego moment.

Trafił dobrze, bo decydujące osoby mocno mu sprzyjają. Dyrektor sportowy Ramon Planes jest wręcz zakochany w Brazylijczyku – lata temu ściągał go na wypożyczenie do Espanyolu, gdy jeszcze jako pomocnik Interu Mediolan nie przebijał się od szerszej świadomości kibiców. Ronald Koeman również cmoka nad talentem Coutinho, dlatego zamierza wykorzystać możliwości 28-latka. Przynajmniej na papierze ma znacznie więcej zwolenników niż wtedy, gdy w nerwowej atmosferze odchodził z klubu, szukając regularnej gry.

To jedno z największych założeń holenderskiego trenera – odzyskać najlepszą wersję Coutinho. Tę, którą pamiętamy jeszcze z Liverpoolu i która zresztą przekonała Katalończyków, aby wyłożyć na niego taką fortunę. Wtedy wydane 145 milionów euro wydawało się doskonałą inwestycję wartą tej ceny. Dopiero z czasem zobaczyliśmy, że skromnemu, wycofanemu Brazylijczykowi nie jest tak łatwo odnaleźć się w organizmie, do którego wydawał się wręcz wymyślony. Bo patrzyłeś na jego występy w Premier League i wyobrażałeś go sobie w koszulce Blaugrany.

Od początku pomocnik chce pokazać się z dobrej strony. Mógł wypoczywać dłużej na urlopie, w końcu dopiero co świętował Champions League w Lizbonie, ale pokazał się na zajęciach wcześniej, aby zgrywać się z drużyną oraz prędzej zaimponować Koemanowi. Dał sygnał, że jest do jego usług. Z miejsca chciałby udowodnić, że Barcelona nie myliła się, stawiając na niego. I że może uczciwie wygrać miejsce w jedenastce.

Katalończycy też odrzucili możliwość kolejnego wypożyczenia. Zamierzają podjąć się misji wyciśnięcia talentu rozgrywającego. Jedyną możliwością na pożegnanie byłoby przyjście astronomicznej oferty, ale wiemy, że nawet w lepszych czasach szefowie Barcelony nie doczekali się takiej. Ronald Koeman zresztą sam interweniował na górze, podkreślając że wiąże duże plany z Brazylijczykiem.

Siłą tego projektu w ofensywie mają być Messi, Griezmann, Dembele oraz właśnie Coutinho. Prawdopodobnie jeszcze będą wspierani przez Memphisa Depaya, którego sprowadzenie jest bardziej realne niż Lautaro Martineza. Oto plan Holendra na nowe otwarcie na Camp Nou, mimo że bazuje na tych samych nazwiskach, które ostatnio rozczarowywały. Koeman jednak wierzy, że z jego ręką będzie się dało połączyć ich na nowo.

Wygląda na to, że miejsce dla Coutinho będzie w środku pomocy jako najbardziej wysuniętego z trzech zawodników w tej formacji. Być może będzie rywalizował o to miejsce z Georginio Wijnaldumem, który również znajduje się w planach transferowych Blaugrany. Nie ma pewności, że Brazylijczyk będzie titular, bezdyskusyjnym zawodnikiem pierwszego składu, ale na pewno Holender widzi go jako jedną z głównych twarzy tego projektu i zamierza obdarzyć gigantycznym zaufaniem.

Ten związek na papierze wydawał się skazany na sukces, więc brak dopasowania po czasie zaskoczył wszystkich. Najwięcej siedziało jednak w głowie Coutinho, który potrafił sprzeciwiać się kibicom na Camp Nou, mając dość tej presji oraz krytyki. Teraz warunki do odpalenia będą zupełnie inne, wydaje się, że spokojniejsze. Karta jest czysta, a technik z Rio de Janeiro zaczyna nowe życie w stolicy Katalonii. Przychodzi rzeczywiście jak nowy transfer, aby zamazać bolesny obraz poprzednich miesięcy na Camp Nou. I udowodnić, że jest piłkarzem mogącym dźwigać odpowiedzialność i prowadzić drużynę do sukcesów w pierwszoplanowej roli.

#FC Barcelona
#LaLiga
#Philippe Coutinho

Najnowsze

Jeśli reagować, to właśnie teraz. Zawalić możemy nie jeden turniej, a z automatu dwa (KOMENTARZ)

Zbigniew Boniek wprost przyznaje, że nie ma gwarancji, aby z reprezentacją na Euro 2020 było lepiej. Do mistrzostw Europy jeszcze 10 ...

#euro 2020
#jerzy brzęczek
#Liga Narodów

Pani niewidzialna, pierwsza dama Chelsea, która obudziła imperium Abramowicza. Kim jest Marina Granowskaja?

W Chelsea jest jak dawniej. Pieniądz wiruje, a skład pięknieje. Wszystkim steruje Marina ...

#Chelsea
#marina granowskaja

Cała Polska przeprasza Jerzego Brzęczka. A czy ty wysyłałeś już kwiaty do selekcjonera? (KOMENTARZ)

Kamil Grosicki wszystko zepsuł. Polska od grilla i memów nigdy mu tego nie wybaczy. Nagl ...

#Liga Narodów
#Polska - Bośnia i Hercegowina

To twój czas, chłopaku. Piłkarze, dla których to może być przełomowy sezon Premier League

Rozpoczynający się w sobotę sezon ligi angielskiej to dla wielu zawodników młodego pokolenia szansa na to, by na poważnie wejść do w ...

#arsenal
#Billy Gilmour
#Chelsea

Polskie skrzydła, Rybus i powietrzny Glik. Bośniacka pocztówka z eliminacji (ANALIZA)

Pierwsze w historii polskie zwycięstwo w Lidze Narodów bardzo przypominało większość meczów eliminacyjnych z czasów Jerzego Brzęczka ...

#analiza
#jerzy brzęczek

Głupi i głupszy – w godnym Monty Pythona wyścigu bezmyślnych istot brawurowa ucieczka Greenwooda i Fodena

Te dwie rzeczy od dawna są mocno rozłączne: inteligencja boiskowa i inteligencja życiowa ...

#Mason Greenwood
#phil foden

Od komunistycznego raju do etatowego bicia rekordów. Ansu, będziesz legendą

Nie mógłby jeszcze pójść na wybory ani legalnie kupić alkoholu, ale już napędza dorosłą reprezentację Hiszpanii. Ansu Fati stał się ...

#Ansu Fati
#FC Barcelona
#LaLiga

Najlepszy piłkarz ekstraklasy wraca. Poważne zbrojenia mistrza Polski

W 2019 roku tuż po mistrzostwie Polski z Piastem Gliwice Joel Valencia został wybrany najlepszym zawodnikiem ekstraklasy. Po roku na ...

#ekstraklasa
#Joel Valencia

Faworyt wylatuje z dyskwalifikacją, topowy debel z walkowerem. W US Open dzieją się szalone rzeczy

Gdyby ktokolwiek przeprowadzał konkurs na najszybszy sportowy zjazd marketingowy ostatnich miesięcy, to Novak Djoković byłby na abso ...

#Novak Djoković
#tenis
#US Open

Ekstraklasa i światowe gwiazdy. Bośniaccy Zidanes y Pavones na drodze Polaków

Gdyby udało się im namówić do reprezentowania Bośni i Hercegowiny wszystkich, którzy mają do tego prawo, byliby czołową drużyną Euro ...

#Bośnia i Hercegowina
#Edin Dżeko
POKAŻ WIĘCEJ