newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
Fot. Julian Finney - UEFA via Getty Images

Robert Lewandowski zmienił dzieciństwo przynajmniej jednego pokolenia, a wkrótce zmieni też kolejne. Nie dziwią mnie głosy, że może grać nawet do czterdziestki. Właśnie obserwujemy w piłce znaczące przesunięcie granic. Wygrają ci, którzy zamiast w kebaba na cienkim zainwestują w kriokomorę i pilates.

Robert mówił o tym kilka razy, ostatnio choćby w dużym wywiadzie dla „France Football”. Padło tam zdanie, że szczyt kariery ma jeszcze przed sobą, co dawniej byłoby nie do pomyślenia. Zawodnicy w jego wieku albo z tego szczytu schodzili, albo już dawno siedzieli w kapciach przed telewizorem. Eric Cantona powiedział kiedyś: „Miałem dość wczesnego wstawania i weekendów bez znajomych”. Zaraz po trzydziestce wypisał się z piłki, a przecież taki Cristiano Ronaldo z trójką z przodu wygrał trzy razy Ligi Mistrzów i zgarnął dwie Złote Piłki.

To jest era sportowej obsesji. Przedłużania witalności do tego stopnia, że zrobił się z tego cały przemysł. Piłkarze coraz częściej mówią o proteinach i węglowodanach. Ronaldo opowiada o pilatesie i kupnie kriokomory, żeby niwelować stany zapalne. A w tle trwa wyścig zbrojeń klubów w temacie technologii i wiedzy treningowej. Najwięksi piłkarze świata nie mają dziś łatek gwiazd rocka jak bywało dawniej. W tym świecie nie ma miejsca na nadwagę Ferenca Puskasa, kace George’a Besta i dwie paczki dziennie papierosów wypalanych przez Johana Cruyffa. Rośnie nam za to fala zawodników zachwalających weganizm. Nawet Robert Lewandowski mówił niedawno, że przed meczami unika mięsa, bo potrzebuje lekkiego organizmu. Kiedyś taki wywiad prawdopodobnie zostałby wyśmiany.

Fajne zdanie powiedział kiedyś Zlatan Ibrahimović:”Jeśli masz talent, to sukces jest twoim wyborem”. Możesz hodować oponę i szukać dróg na skróty, a możesz też dopieścić każdy szczegół, dbając o ciało i do talentu dokładając pracę. Nie pamiętam przykładu gracza, który w wieku 38 lat wraca ze Stanów Zjednoczonych do wielkiej ligi i dalej ma status gwiazdy. Naukowcy z Milan Lab mówią: kiedyś maksymalny możliwy wiek w piłce na topowym poziomie wynosił 34 lata, dzisiaj ociera się o 40. Właśnie tyle w przyszłym roku stuknie Zlatanowi.

Rynek transferowy też to widzi. Thiago Silva, lat 36, po finale Ligi Mistrzów nie myśli o jakimś hobby klubie w Azji, tylko idzie do Chelsea. W Hiszpanii czytam, że Granada podpisała umowę z 38-letnim Jorge Moliną. Absolutną anomalią jest Vitorino Hilton z Montpellier, o którym w 2011 roku pisano, że jest za stary na Ligue 1. Od tego czasu osiem razy przedłużył kontrakt, mając dziś 43 lata i będąc najstarszym graczem w pięciu topowych ligach Europy.

Akurat jestem świeżo po wywiadzie z Hiltonem w „L’Equipe”. Francuzi przebrali go w kapcie i zrobili z niego twarz weekendowego dodatku. Już sam tytuł mówi wszystko: „Kiedy w 1997 roku zaczynałem profesjonalną karierę, Mbappe nie było jeszcze na świecie”. Hilton w Montpellier nazywany jest „Dziadkiem”, ostatnio trenował w parze z 18-letnim Jorisem Chotardem, który równie dobrze mógłby być jego synem. Nie ma sekretu na długowieczność. Jak to Brazylijczyk: pije siedem kaw dziennie, dużo śpi, a w ostatnich latach kupił sobie do domu specjalne maszyny regenerujące. Do tego zaprzyjaźnił się ze stymulatorem mięśni Compex.

Hilton w całej karierze miał tylko dwie kontuzje. To też jest duża zmiana w porównaniu z przeszłością. Zawodnicy dalej mają urazy, ale coraz rzadziej słyszy się o drastycznych scenach, po których piłkarz znika z mapy. Nauka dokonuje dziś cudów. Prawdopodobnie Marco van Basten, gdyby żył w erze Lewandowskiego, nie kończyłby kariery w okolicach trzydziestki.

Odnośnie Roberta – pamiętam jak wielkim zdziwieniem jesienią był fakt, że musi przejść operację pachwiny. Chwilę potem pojawił się uraz kości piszczelowej. Nagle okazało się, że człowiek z marmuru też miewa przestoje. Na szczęście zaraz po lockdownie wrócił i już w pierwszym meczu pobił swój rekord sprinterski. Biegł z prędkością 34,8 km/h, co pokazuje jakie rezerwy wciąż w nim drzemią. Lewy jest dziś punktem odniesienia dla piłkarzy całego świata. I dla dobra nas wszystkich – oby był nim jeszcze przez lata.

#długowieczność
#felieton
#Robert Lewandowski

Najnowsze

HIT THE BAR #20: Ostatnie ostrzeżenie dla Brzęczka. Kadra wróciła i nas zmęczyła (WIDEO)

Reprezentacja Polski przegrała z Holandią i pokonała Bośnię i Hercegowinę, ale pozytywnych wniosków zbyt wiele nie ma. Michał Gutka ...

#Hit The Bar
#reprezentacja polski

Kadra Michniewicza krok od Euro U-21. Drugi awans z rzędu na wyciągnięcie ręki

W teoretycznie najważniejszym meczu eliminacji reprezentacja Polski do lat 21 pokonała Rosję (1:0) po trafieniu Patryka Dziczka. Ter ...

#Czesław Michniewicz

Pani niewidzialna, pierwsza dama Chelsea, która obudziła imperium Abramowicza. Kim jest Marina Granowskaja?

W Chelsea jest jak dawniej. Pieniądz wiruje, a skład pięknieje. Wszystkim steruje Marina ...

#Chelsea
#marina granowskaja

Jeśli reagować, to właśnie teraz. Zawalić możemy nie jeden turniej, a z automatu dwa (KOMENTARZ)

Zbigniew Boniek wprost przyznaje, że nie ma gwarancji, aby z reprezentacją na Euro 2020 było lepiej. Do mistrzostw Europy jeszcze 10 ...

#euro 2020
#jerzy brzęczek
#Liga Narodów

Cała Polska przeprasza Jerzego Brzęczka. A czy ty wysyłałeś już kwiaty do selekcjonera? (KOMENTARZ)

Kamil Grosicki wszystko zepsuł. Polska od grilla i memów nigdy mu tego nie wybaczy. Nagl ...

#Liga Narodów
#Polska - Bośnia i Hercegowina

To twój czas, chłopaku. Piłkarze, dla których to może być przełomowy sezon Premier League

Rozpoczynający się w sobotę sezon ligi angielskiej to dla wielu zawodników młodego pokolenia szansa na to, by na poważnie wejść do w ...

#arsenal
#Billy Gilmour
#Chelsea

Polskie skrzydła, Rybus i powietrzny Glik. Bośniacka pocztówka z eliminacji (ANALIZA)

Pierwsze w historii polskie zwycięstwo w Lidze Narodów bardzo przypominało większość meczów eliminacyjnych z czasów Jerzego Brzęczka ...

#analiza
#jerzy brzęczek

Głupi i głupszy – w godnym Monty Pythona wyścigu bezmyślnych istot brawurowa ucieczka Greenwooda i Fodena

Te dwie rzeczy od dawna są mocno rozłączne: inteligencja boiskowa i inteligencja życiowa ...

#Mason Greenwood
#phil foden

Od komunistycznego raju do etatowego bicia rekordów. Ansu, będziesz legendą

Nie mógłby jeszcze pójść na wybory ani legalnie kupić alkoholu, ale już napędza dorosłą reprezentację Hiszpanii. Ansu Fati stał się ...

#Ansu Fati
#FC Barcelona
#LaLiga

Najlepszy piłkarz ekstraklasy wraca. Poważne zbrojenia mistrza Polski

W 2019 roku tuż po mistrzostwie Polski z Piastem Gliwice Joel Valencia został wybrany najlepszym zawodnikiem ekstraklasy. Po roku na ...

#ekstraklasa
#Joel Valencia
POKAŻ WIĘCEJ