newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Kolejorz nie dopuścił do tego, aby kolejny raz największy rywal świętował mistrzostwo przy Bułgarskiej. Do przerwy świetnie oglądało się popisy wychowanków Lecha, który wygrał 2:1 i walczy o drugie miejsce. Piłkarzom Aleksandara Vukovicia pozostaje czekać do soboty. Z Cracovią w Warszawie mogą przyklepać tytuł.

Lechici ewidentnie wyszli z nastawieniem, że kolejny tytuł zdobyty w Poznaniu byłby już przesadą. Dwa lata temu kibice nie pozwolili dokończyć spotkania, kiedy Legia przy Bułgarskiej pieczętowała mistrzostwo w ostatniej kolejce. Tym razem sami zawodnicy zadbali o to, by przeciwnicy nie wracali do stolicy w szampańskich nastrojach. W rundzie finałowej zawodnicy Vukovicia nie zachwycają, co i tak będzie delikatnym ujęciem sprawy, ale wypracowali sobie taką przewagę, że to tylko odraczanie daty przyznania mistrzostwa. Najpewniej wyjdzie na to, że zapewnią je sobie przed własną publicznością, co może stanowić jakiekolwiek pocieszenie przy tak marnym stylu z Poznania.

Momentami gra legionistów tak właśnie wyglądała. Jakby za wszelką cenę mistrzostwo chcieli przyklepać u siebie, bo do przerwy nie przypominali kogoś, kto mógłby nas dumnie reprezentować w Europie. W drugiej połowie też nie rozkochali swoją grę, lecz to Lech mocno opadł z sił i prosił się o kłopoty. One niespecjalnie nadeszły, jakby rzeczywiście piłkarze z Warszawy byli pewni, że to wszystko i tak tylko kwestia czasu. A czy zapewnią sobie mistrzostwo w tej czy w następnej kolejce, to również bez większego znaczenia. Ognia w ich oczach nie widzieliśmy.

Na dłużej można zatrzymać się przy młodzieży Kolejorza, bo to kwestia warta odnotowania. W Poznaniu z tego sezonu jak najbardziej mogą być zadowoleni, tym bardziej kiedy musieli nasłuchać się przed nim, że klub nie określa żadnych konkretnych celów, a to bywa zgubne. Wychowankowie rozochocili takim graniem – szczególnie w pierwszej połowie świetnie to wyglądało. Widzimy, że nie tylko Kamil Jóźwiak zostanie sprzedany za atrakcyjną kwotę, bo taki Jakub Kamiński każe się zastanowić, czy nie mówimy o skrzydłowym o bardzo zbliżonym potencjale. Ma dopiero 18 lat, ale rozkręcił się niesamowicie i poczyna sobie bez kompleksów.

Zresztą podobnie jak Jakub Moder, którego dziś trudno wyobrazić sobie poza jedenastką. Ma niezwykle czyste uderzenie i sama jego obecność wnosi wiele kolorytu do ofensywy Lecha. „Potrafi uderzyć” to w jego przypadku nie jest ekstraklasowa łatka przypinana rutyniarzom z braku laku. W zasadzie co mecz udowadnia, że powtarzalność, siła i soczystość uderzenia są u niego na wysokim poziomie. Ale nie tylko do tego sprowadzają się jego występy: pracuje, haruje, odbiera, kontroluje grę. To też jeden z największych wyskoków po pandemii.

Tacy gracze jak Moder i Kamiński pokazują, gdzie jest przyszłość. W szkoleniu i odważniejszym postawieniu na wychowanków. Mało co tak buduje w polskiej piłce jak takie występy – nadal to są wystrzały, kapitalne fragmenty meczów, ale nieumiejętność utrzymania tego przez większość rywalizacji. Natomiast i tak prognostyk, że trzeba bacznie obserwować ich postępy i zastanawiać się, co może być najlepsze w kontekście ich przyszłości i wzrostu piłkarskiego.

O samej postawie legionistów nie ma co się rozpisywać, bo nikt nie uwierzyłby, że to drużyna, która może sobie zapewnić tytuł. Aleksandar Vuković dokonał potrzebnych zmian, aby odwrócić przebieg meczu, ale rzeczywiście brakowało mocy w końcówce i wyjazd bez punktów z Poznania jest jak najbardziej zasłużony. Kontuzje i zmęczenie sezonem dają się we znaki, choć jeszcze zostało trochę pracy do wykonania, by zdobyć dublet. W każdym razie – ekipa z rundy mistrzowskiej niekoniecznie nastraja optymizmem w kontekście europejskich pucharów. Zwłaszcza kiedy pomyślimy o wyjazdach takich piłkarzy jak Michał Karbownik czy poważnych kontuzjach jak u Marko Vešovicia.

Tego tytułu Legii nikt już nie zabierze, zasłużyła na niego, natomiast lepiej dokończyć dzieła przed własną publicznością niż znów pozwolić sobie na wprowadzanie elementu nerwów. Chętnie zobaczylibyśmy mistrza, który daje nadzieję i gra jak przystało na najsilniejszą drużynę w kraju. W naszej lidze walczymy już o niewiele, poziom emocji na finiszu rozgrywek spadł do minimum, ale przydałoby się, aby Legia jednak wyznaczała trendy niż wpisywała się w te aktualnie funkcjonujące. Dla kibica jednak średnio atrakcyjne.

#ekstraklasa
#Lech Poznań
#Legia Warszawa
#mistrzostwo Polski

Najnowsze

Damian Kądzior: Po moim głosie słyszysz, jaki jestem zajarany. Nie widzę dla siebie sufitu (WYWIAD)

Życzymy każdemu, aby był tak zafascynowany swoją pracą jak Damian Kądzior po transferze ...

#Damian Kądzior
#LaLiga
#LaLiga Santander

Przewodnik po NFL. Obszerna zapowiedź sezonu 2020 i analiza drużyna po drużynie

Długie wyczekiwanie można już zakończyć. Aż 221 dni minie od Super Bowl LIV do pierwszego meczu w sezonie 2020 i dla fanów NFL przer ...

#NFL
#Przewodnik
#przewodnik po NFL

Bezdomny dzieciak znalazł swoje miejsce w NBA. Jak Jimmy Butler stał się liderem

Świat sportu zna mnóstwo historii ludzi, którzy doszli do sukcesów raczej ciężką pracą niż talentem. Niewielu jednak ma w tej katego ...

#Jimmy Butler
#Koszykówka
#Miami Heat

Do piekła i z powrotem. Pierre Gasly w imponujący sposób się odbudował i udowodnił klasę

To zawsze brzmi jak marny pastisz, ale takiego scenariusza nie powstydziłoby się Hollywood. Pierre Gasly w ciągu ostatnich osiemnast ...

#Formuła 1
#Pierre Gasly

Leeds United, więcej niż klub. Dlaczego Pawie są tak ważne dla angielskiej piłki?

Bywali wielcy i czołgali się po dnie. Ile razy upadali, tyle samo razy potem wstawali mocniejsi. Żadna wichura nie jest w stanie zła ...

#leeds united
#elland road

Milik i Piątek. Przegrani meczów kadry, którym teraz będzie tylko trudniej

W dwóch wrześniowych spotkaniach uciułali wspólnie jeden celny strzał. Żaden z reprezentacyjnych napastników nie pokazał, że może is ...

#Arkadiusz Milik
#krzysztof piątek

Kadra Michniewicza krok od Euro U-21. Drugi awans z rzędu na wyciągnięcie ręki

W teoretycznie najważniejszym meczu eliminacji reprezentacja Polski do lat 21 pokonała Rosję (1:0) po trafieniu Patryka Dziczka. Ter ...

#Czesław Michniewicz

HIT THE BAR #20: Ostatnie ostrzeżenie dla Brzęczka. Kadra wróciła i nas zmęczyła (WIDEO)

Reprezentacja Polski przegrała z Holandią i pokonała Bośnię i Hercegowinę, ale pozytywnych wniosków zbyt wiele nie ma. Michał Gutka ...

#Hit The Bar
#reprezentacja polski

Pani niewidzialna, pierwsza dama Chelsea, która obudziła imperium Abramowicza. Kim jest Marina Granowskaja?

W Chelsea jest jak dawniej. Pieniądz wiruje, a skład pięknieje. Wszystkim steruje Marina ...

#Chelsea
#marina granowskaja

Jeśli reagować, to właśnie teraz. Zawalić możemy nie jeden turniej, a z automatu dwa (KOMENTARZ)

Zbigniew Boniek wprost przyznaje, że nie ma gwarancji, aby z reprezentacją na Euro 2020 było lepiej. Do mistrzostw Europy jeszcze 10 ...

#euro 2020
#jerzy brzęczek
#Liga Narodów
POKAŻ WIĘCEJ