newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
fot. Visionhaus/Corbis via Getty Images

Komentatorzy stacji Sky Sports muszą uważać na wypowiadane zdania – jeśli w ich narracji pojawią się frazy z rasistowskimi konotacjami, będą w poważnych tarapatach. Specjalna technologia wkracza do świata mediów społecznościowych. Autor każdego rasistowskiego wpisu pod adresem czarnoskórego piłkarza Premier League będzie natychmiast namierzany. Jeśli ktoś po prostu obrazi białego, dajmy na to, Oliviera Giroud, może spać spokojnie.

Najlepszym felietonistą w Anglii jest Martin Samuel, to akurat wiadomo nie od wczoraj. Dziennikarz „Daily Mail” porusza ważne kwestie, ale zawsze stoi na straży zdrowego rozsądku i często zdarza mu się przykładać zimny kompres do rozgrzanych głów społeczeństwa, stojącego z pochodniami w dłoniach. Nie inaczej było teraz. Samuel opisuje sprawę nowego kodeksu w stacji Sky Sports. Staje w obronie jej dziennikarzy, tłumacząc, że taka decyzja nadawcy sygnału z rozgrywek Premier League sparaliżuje ich za mikrofonami, sprawi, iż będą się teraz zastanawiać nad każdym wypowiedzianym zdaniem, czując strach przed zwolnieniem z pracy.

Nie chodzi tutaj, żeby było jasne, o klarowne sytuacje, w których komentator obraża, nie wiem, na przykład Adamę Traore i potem tłumaczy, że wyrwało mu się w emocjach, lecz o skróty myślowe, na jakie widz nigdy, przenigdy nie zwróciłby uwagi. Samuel podaje przykłady takich zbitek słownych. Choćby „nitty-gritty”, co przecież z ang. tłumaczy się na „konkret” czy „sedno sprawy”. Uznano jednak, że zwrot ten był częścią języka handlarzy niewolnikami, dawno temu, choć nie ma wielkich dowodów na to, że było tak w istocie. Ktoś, gdzieś, kiedyś, w 1937 roku, użył takiej kombinacji, ale połączenie go z komentatorami Sky Sports w 2020 roku to czysta abstrakcja.

Drugi przykład z listy zakazanych melodii to słowo „piknik”. Dlaczego? Ponieważ choć każdemu zdrowemu na umyśle człowiekowi kojarzy się z koszykiem pełnym wszelakich dóbr i biesiadowaniem na zielonej trawce z rodziną czy przyjaciółmi, jest też skrótem od „pick-a-n*****”. „Poza tym, że nie jest” – jak to ładnie ujął Samuel, bo komu przyszłoby do głowy coś tak głupiego, jak myśl, że „piknik”, czyli ot taki sobie mecz, w którym jest 0:0, a bardziej nawet kibic, który wpada na stadion strzelić kilka fotek na Insta, to tak naprawdę możliwość wyboru niewolnika.

„Komentatorzy chcą być w tej historii po właściwej stronie. Ale muszą mówić z prędkością myśli, zachowując jednocześnie swobodę w formułowaniu zdań. Niekończące się kalkulacje na temat tego, czy dana fraza nie jest przypadkiem niewłaściwa, nie pomaga im w tym” – uważa felietonista „Daily Mail”.

Pisze również, że z badań Związku Zawodowych Piłkarzy wynika, iż często komentatorzy poruszają się utartymi schematami: na przykład, że atutem wspomnianego Traore jest siła fizyczna. Czytaj (ale tylko jeśli masz złą wolę): nie jest nim inteligencja.
Zatem zanim komentator powie, że Adama Traore jest silny i szybki, powinien się zastanowić, czy przypadkiem go nie obraził. Samuel twierdzi, że Rooney też był, ale tutaj już problemu nie ma.

Przywołuje również historię Douga Adlera, dziennikarza ESPN, który stracił pracę, po tym jak komentował mecz sióstr Williams przed trzema laty, rzucił, że „w ruchu Venus można dostrzec efekt…”. No właśnie, czego? Adler twierdzi, iż użył sformułowania „guerilla”, co oznacza „partyzantkę”, jednak piszący dla New York Timesa freelancer zatweetował, że nazwał zawodniczkę „gorilla”, bo jak się domyślacie, w wymowie oba słowa brzmią podobnie.

Adler wpadł pod walce. Został zwolniony przez macierzystą stację. Tak szacowny dziennik jak NYT nigdy nie przeprosił go za tamte wydarzenia. „Guerilla tennis” – to w języku angielskim ruszenie do siatki. Określona taktyka.
Albo inny absurd. Jeden z amerykańskich felietonistów uznał, że turniej golfowy powinien zmienić nazwę, bo – uwaga – ta Masters kojarzy się z niewolnictwem. Czytasz to i masz wrażenie, że ze szczytnej i to bardzo akcji, jaką jest cały ruch „Black Lives Matter” ktoś chce urządzić szopkę i to wcale nie taką zabawną. „Kiedy słyszysz, jak ktoś mówi Masters, od razu myślisz o panach niewolników na Południu” – napisał pewien amerykański dziennikarz. No nie wiem, ja tak nie myślę i chyba nie jestem osamotniony.

Wspomniany Adler przeprosił ostatecznie za sformułowanie, którego wówczas użył, choć sam chyba czuł wewnętrznie, że po prostu wypadało przeprosić, bo tego wymagał od niego świat. Uznał, że „dobrał złe określenie”, ale czy na pewno? Wyrazy „guerilla” i „gorilla” brzmią podobnie, ale trudno uwierzyć, by komentator był szaleńcem i publicznie nazwał Venus Williams „gorylem”. Słowo przeciwko słowu, dosłownie.

Na słowa będą musieli uważać internetowi hejterzy. Trolle z Twittera czy Instagrama, które zaatakują na tle rasistowskim Tammy’ego Abrahama czy Paula Pogbę, zostaną natychmiast złapani dzięki specjalnej technologii. Kluby Premier League są w rozmowach z firmą, która działa na rzecz fundacji Kick It Out, walczącej z rasizmem w piłce nożnej. Projekt nazywa się Threat Matrix i ze świata polityki, gdzie wyławiano antysemitów, wkracza do świata piłki. Kluby mają płacić za taką usługę około 5000 funtów miesięcznie, bo bez względu na idee forsa musi się przecież zgadzać, a biznes kręcić. Jeśli uda się w Anglii, firma chce ruszyć szerzej i podziałać wspólnie z FIFA.

Jestem oczywiście za wyławianiem trolli, w każdych okolicznościach przyrody. Na razie jednak nie zaproponowano pomocy technologicznej w sprawach internetowych hejterów, którzy mogliby zaatakować w sieci Masona Mounta, Jamiego Vardy’ego, czy Kevina De Bruyne. Obawiam się, że zamiast pomóc piłkarzom, tego typu inicjatywy, jak wykaz zakazanych dziwacznych zwrotów czy internetowy łowca rasistów, zamiast zespolić szatnie i trybuny, jeszcze mocniej je podzielą.

#komentatorzy
#Black Lives Matter
#ESPN
#Sky Sports
#martin samuel

Najnowsze

Jeśli reagować, to właśnie teraz. Zawalić możemy nie jeden turniej, a z automatu dwa (KOMENTARZ)

Zbigniew Boniek wprost przyznaje, że nie ma gwarancji, aby z reprezentacją na Euro 2020 było lepiej. Do mistrzostw Europy jeszcze 10 ...

#euro 2020
#jerzy brzęczek
#Liga Narodów

Pani niewidzialna, pierwsza dama Chelsea, która obudziła imperium Abramowicza. Kim jest Marina Granowskaja?

W Chelsea jest jak dawniej. Pieniądz wiruje, a skład pięknieje. Wszystkim steruje Marina ...

#Chelsea
#marina granowskaja

Cała Polska przeprasza Jerzego Brzęczka. A czy ty wysyłałeś już kwiaty do selekcjonera? (KOMENTARZ)

Kamil Grosicki wszystko zepsuł. Polska od grilla i memów nigdy mu tego nie wybaczy. Nagl ...

#Liga Narodów
#Polska - Bośnia i Hercegowina

To twój czas, chłopaku. Piłkarze, dla których to może być przełomowy sezon Premier League

Rozpoczynający się w sobotę sezon ligi angielskiej to dla wielu zawodników młodego pokolenia szansa na to, by na poważnie wejść do w ...

#arsenal
#Billy Gilmour
#Chelsea

Polskie skrzydła, Rybus i powietrzny Glik. Bośniacka pocztówka z eliminacji (ANALIZA)

Pierwsze w historii polskie zwycięstwo w Lidze Narodów bardzo przypominało większość meczów eliminacyjnych z czasów Jerzego Brzęczka ...

#analiza
#jerzy brzęczek

Głupi i głupszy – w godnym Monty Pythona wyścigu bezmyślnych istot brawurowa ucieczka Greenwooda i Fodena

Te dwie rzeczy od dawna są mocno rozłączne: inteligencja boiskowa i inteligencja życiowa ...

#Mason Greenwood
#phil foden

Od komunistycznego raju do etatowego bicia rekordów. Ansu, będziesz legendą

Nie mógłby jeszcze pójść na wybory ani legalnie kupić alkoholu, ale już napędza dorosłą reprezentację Hiszpanii. Ansu Fati stał się ...

#Ansu Fati
#FC Barcelona
#LaLiga

Najlepszy piłkarz ekstraklasy wraca. Poważne zbrojenia mistrza Polski

W 2019 roku tuż po mistrzostwie Polski z Piastem Gliwice Joel Valencia został wybrany najlepszym zawodnikiem ekstraklasy. Po roku na ...

#ekstraklasa
#Joel Valencia

Faworyt wylatuje z dyskwalifikacją, topowy debel z walkowerem. W US Open dzieją się szalone rzeczy

Gdyby ktokolwiek przeprowadzał konkurs na najszybszy sportowy zjazd marketingowy ostatnich miesięcy, to Novak Djoković byłby na abso ...

#Novak Djoković
#tenis
#US Open

Ekstraklasa i światowe gwiazdy. Bośniaccy Zidanes y Pavones na drodze Polaków

Gdyby udało się im namówić do reprezentowania Bośni i Hercegowiny wszystkich, którzy mają do tego prawo, byliby czołową drużyną Euro ...

#Bośnia i Hercegowina
#Edin Dżeko
POKAŻ WIĘCEJ