newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Trzeba być człowiekiem dużej wiary albo zwyczajnie przeciwnikiem warszawskiej Legii, by zakładać, że ktoś zatrzyma ją w drodze po mistrzostwo. Piłkarze Aleksandara Vukovicia kolejny raz emanują pewnością siebie. I nawet gonienie wyniku kolejny raz nie stanowi dla nich większego wyzwania. Arkę odprawili rezultatem 5:1.

Około 42 sekundy, zanim jeszcze na dobre piłkarze zaczęli myśleć o spotkaniu, Adam Danch dał prowadzenie Arce, totalnie zaskakując defensywę wicemistrzów Polski. I na tym skończyły się wyjścia do przodu oraz gra w piłkę ekipy z Gdyni. Wycofała się najgłębiej jak można. W zasadzie została do tego zmuszona. I skryta we własnym polu karnym czekała na pierwsze ciosy. Powinno być ich już kilka do przerwy, ale legioniści zadbali o uczciwszy odbiór meczu po przerwie. Nie da się szukać korzystnych wyników tylko przeszkadzając. Ale zwyczajnie gości nie było stać na nawiązanie walki tego dnia. Okrzyk Damiana Zbozienia „co my, ku…, panowie robimy” po trzecim straconym golu najlepiej podsumował sytuację.

 

KARBOWNIK GROŹNY PRZY KAŻDYM RUCHU

Legioniści skupili się na atakach skrzydłami. Chcieli wykorzystać boczne sektory i szukać przestrzeni. Najpierw to było oblężenie i wybijanie kolejnych dośrodkowań, później okładanie leżącego przeciwnika. Robili na bokach Arce dużo krzywdy. Marko Vešović miał swój dzień i z każdym kolejnym zagraniem tylko potwierdzał wyższość umiejętności. Z kolei Michał Karbownik nawet nie rozgrywając nie wiadomo jak wspaniałych zawodów, co rusz powodował panikę gdańszczan. Widać, że rywale boją się nastolatka. Mają niesamowity respekt do jego przyspieszenia, ale czemu się dziwić, skoro każdy jego odjazd i wypuszczenie piłki to potencjalne zagrożenie. Pewnie obserwatorzy tego meczu zanotowali, że musi mocno popracować nad decyzjami – prawda. Natomiast wystarczyło, by zszedł z piłką do środka – jak rozgrywający – aby w defensywie Arki zaczynało się zamieszanie. A to rozciągał grę, a to szukał prostopadłego podania. Za każdym razem jednak ktoś wyłamywał się z bloku obronnego Arki.

Na pochwałę zasługuje jak Vuković wykorzystuje bocznych obrońców zgodnie z najnowszymi trendami. Zresztą dopasuje też ich profil do przeciwnika, ale tu nie trzeba było grać eksperta, by wiedzieć, jakiego obrazu meczu się spodziewać. Pewnie lepsi, bardziej doświadczeni rywale korzystaliby z niezdecydowania Karbownika, ale w realiach ekstraklasy rozpala ogień tam, gdzie się pojawia. Zwykłe złamanie schematu, ale sprawiało, że nagle Luquinhas miał mnóstwo przestrzeni, piłkę można było zagrać do Cholewiaka, a i Wszołek nie obraziłby się, gdyby dostał zagranie na wolne pole.

 

STRACONE GOLE ICH NIE ŁAMIĄ

Co od razu rzuca się w oczy, to przygotowanie fizyczne i siła mentalna legionistów. Kilka dni wcześniej również zaczynali od odrabiania strat z Wisłą Kraków, a trzy gole po przerwie rozstrzygnęły sprawę. Tym razem podobnie – szybko strzelony gol nie ustawił meczu. Wręcz był dla Arki zbyt szybki, bo od razu się wycofała. Później zawodnicy Vukovicia zadali kolejne pięć ciosów. A nie ukrywajmy, że nabrali zbyt dużego luzu i szukali widowiskowych rozwiązań. Powinno skończyć się wyżej.

Wszystkie końcówki należą jednak do wicemistrzów Polski. Przygotowaniem fizycznym zdecydowanie wyróżniają się na tle rywali. „Chcę tych, którzy będą zapierdalali” – mówił wielokrotnie Vuković. I po czasie nawet wyśmiewany Mateusz Cholewiak jest potrzebnym, ofensywnym graczem ekipy zmierzającej pewnie po odzyskanie tytułu. Wydaje się, jakby wszyscy się rozwinęli, a przede wszystkim nabrali dużej pewności siebie u tego trenera. Jak mało kto Vuković czuje szatnię – potrafi wyczuć zgniłe jabłka i je wyrzucić. Wie, kiedy podostrzyć, a kiedy rozluźnić. Po miesiącach pracy zbudował drużynę pewną siebie i świadomą własnej wartości.

Taką drużynę, której nie łamie pierwszy stracony gol. Taką, która potrafi pewnie dążyć po swoje i stwarzać zagrożenie pod bramką. Szuka prostych środków, ale za to skutecznych. Krótkie, szybkie rozegrania w trójkątach. Dużo ruchliwości. Wybiegani skrzydłowi, którzy częściej niż inni podnoszą głowę przy dośrodkowaniu. Silny napastnik strącający piłki i odwracający uwagę defensorów. Arka nie jest żadnym wyznacznikiem, bo rzadko kiedy wygląda dobrze, ale Legia pręży muskuły z każdym kolejnym rywalem.

 

SKAZANI NA MISTRZOSTWO

10 punktów przewagi nad Piastem Gliwice oraz 14 punktów nad Śląskiem i Lechem sprawiają, że trudno uwierzyć w inny scenariusz niż odzyskanie tytułu przez Legię. Różne rzeczy działy się w grupie mistrzowskiej, lecz zwyczajnie logika i argumenty piłkarskie nie pozwalają w to wierzyć. Legia zbyt uwierzyła w siebie. Oglądamy co kilka dnie efekty pracy i przekonania do sposobów Vukovicia.

Trudno powiedzieć, jaką weryfikację przeszedłby ten zespół w europejskich pucharach. Jak prezentowałby się na tle ekip z krajów o podobnym potencjale. Natomiast w samej ekstraklasie raczej nie wskażemy nikogo, kto mógłby się mierzyć z siłą Legii czy zagrozić jej w powrocie na szczyt.

#Aleksandar Vuković
#ekstraklasa
#Legia Warszawa

Najnowsze

Liverpool wyrusza na wojnę o obronę korony. Teraz to on będzie zwierzyną, ale czy drapieżną?

Nowy sezon Premier League zapowiada się ekscytująco. Kilka bardzo mocnych zespołów celujących w tytuł mistrzowski i jego obrońca – L ...

#liverpool fc
#premier league
#Anfield

Poznaliśmy oceny piłkarzy w FIFA 21. W najlepszej setce znajdziemy dwóch Polaków

Powiedzmy sobie uczciwie: przy premierze każdej edycji FIFA na to czekamy najbardziej. Dynamika i przyjemność z gry to jedno, ale st ...

#e-sport
#FIFA 21
#oceny piłkarzy

Nie tylko oczywiste hity i gwiazdy. Wybieramy ciekawe ruchy w Premier League, które zasługują na większą uwagę

Wyobraźnię kibiców zawsze rozpalają najgłośniejsze i najdroższe ruchy, ale świat się na ...

#arsenal
#Newcastle
#premier league

Dzieciaki, które podbiją świat. Ich musicie obserwować w lidze hiszpańskiej

W ostatnich latach LaLiga raczej wsławiła się niesamowitymi weteranami i pokoleniem trzydziestolatków przeżywających drugą młodość, ...

#Ansu Fati
#Kangin Lee
#LaLiga

KĄCIK FANTAZJI: Maszyna rusza na nowy sezon. Kogo wybrać, żeby dobrze zacząć? (WIDEO)

Kącik Fantazji do tej pory mogliście czytać na newonce.sport, a teraz przenosimy go na YouTube. Analizujemy ciekawe opcje do Fantasy ...

#Kącik Fantazji
#premier league

Turecka siła z Monachium. Turkgucu pierwszym imigranckim klubem zawodowej piłki

W Niemczech funkcjonuje cała masa amatorskich zespołów zakładanych przez obcokrajowców. Od Irlandczyków, przez Włochów, po uchodźców ...

#Turkgucu Monachium
#Niemcy

Dół piramidy w Anglii leży i kwiczy. Limit wynagrodzeń pastylką na uspokojenie

Dyskusja o salary cap w Europie zwykle sprowadza się do tego, że fajnie by było, choć każdy wie, że to niemożliwe. Na eksperyment rz ...

#League One
#League Two
#limit płac

Bezdomny dzieciak znalazł swoje miejsce w NBA. Jak Jimmy Butler stał się liderem

Świat sportu zna mnóstwo historii ludzi, którzy doszli do sukcesów raczej ciężką pracą niż talentem. Niewielu jednak ma w tej katego ...

#Jimmy Butler
#Koszykówka
#Miami Heat

Damian Kądzior: Po moim głosie słyszysz, jaki jestem zajarany. Nie widzę dla siebie sufitu (WYWIAD)

Życzymy każdemu, aby był tak zafascynowany swoją pracą jak Damian Kądzior po transferze ...

#Damian Kądzior
#LaLiga
#LaLiga Santander

Przewodnik po NFL. Obszerna zapowiedź sezonu 2020 i analiza drużyna po drużynie

Długie wyczekiwanie można już zakończyć. Aż 221 dni minie od Super Bowl LIV do pierwszego meczu w sezonie 2020 i dla fanów NFL przer ...

#NFL
#Przewodnik
#przewodnik po NFL
POKAŻ WIĘCEJ