newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
fot. Ben Radford /Allsport

Trudno było znaleźć chłopaka, który grałby lepiej w piłkę w okolicy Portobello Road. Futbol dawał mu ucieczkę od zmartwień, jak dobrze znamy takie historie. Tony Collins nie miał łatwego startu – siedemnastoletnia matka, czarnoskóry ojciec, którego nazwisko nie pojawiło się nawet na akcie urodzenia, wreszcie dziadkowie, którzy wzięli pod opiekę, a potem nadciągająca wojna i wcielenie do armii. Ale to nie jest wcale smutna historia.

Anthony Norman Collins w marcu skończył 94 lata. Ten były skrzydłowy, m.in. Sheffield Wednesday czy Norwich City, nie był wybitnym piłkarzem. Po zakończeniu kariery udało mu się jednak osiągnąć coś ważnego, czego nikt mu nie zabierze. Został pierwszym czarnoskórym menedżerem drużyny piłkarskiej w zawodowym futbolu w Wielkiej Brytanii. I to nie byle jakim, bo doprowadził Rochdale do finału Pucharu Ligi w 1962 roku. Do dziś ten klub pojawił się ponownie na tak dużej scenie. Wówczas była to spora sensacja – grali w czwartej lidze.

ODNALEZIONY PO LATACH

Gdy Collins, jeszcze jako czynny zawodnik, przychodził do Crystal Palace, był tam pierwszym czarnoskórym w drużynie. Jednak dużo większym przełomem było Rochdale. Dziś w Anglii trwa dyskusja, wywołana m.in. przez Raheema Sterlinga, o tym, że czarnoskórzy trenerzy rzadziej dostają posady w klubach piłkarskich. Mamy 2020 rok i aż trudno uwierzyć, iż może to stanowić jakąkolwiek materię do debaty, a problem przecież nie powinien istnieć. Wtedy jednak, na początku lat 60-tych, taki ruch ze strony jakiegokolwiek klubu, był czymś niespotykanym.

Prasa pisała wprost, że Rochdale zatrudnia „kolorowego chłopaka”. W połowie ubiegłego stulecia rzadkością był nawet piłkarz o innym kolorze skóry niż biały, a co dopiero menedżer. Collins nie miał jednak większych problemów z tym faktem, dostał wsparcie kumpli z zespołu i prezesa. Traktowano to jako sporą ciekawostkę i tyle.

W 1993 roku Keith Alexander otrzymał posadę trenera w Lincoln City. Media informowały, że oto mamy lata 90., a dopiero po raz pierwszy czarnoskóry dostaje do prowadzenia profesjonalną drużyne piłkarską w zawodowej lidze. 16 lat później okazało się, że Alexander nie był pierwszy.
W 2016 roku Collins, mający wówczas 90 lat, został odwiedzony w domu spokojnej starości w Moston, w okolicach Manchesteru, przez ekipę stacji BBC. Opowiadał o swojej karierze piłkarskiej i trenerskiej, ale głównie przygodzie ze skautingiem. Powodem była napisana przez niego, wspólnie z córką, książka: „Tony Collins: Football Master Spy”. Ale o tym, bez wątpienia najciekawszym wątku, za chwilę.

Collins grał jako skrzydłowy w Rochdale, a gdy z posady menedżera ustąpił Jack Marshall, kumple z szatni namówili Tony’ego, by spróbował swoich sił. Złożył więc podanie i został przyjęty, początkowo łączył występy na boisku z prowadzeniem drużyny. Był rok 1960, a zespół występował w czwartej lidze. Tym bardziej sensacyjne było dojście do finału League Cup dwa lata później.
Mimo bardzo dobrej gry Rochdale, większe kluby nie miały zamiaru zatrudniać Collinsa. Nie dostawał żadnych ofert pracy z wyższych klas rozgrywkowych. Przez siedem lat próbował udowodnić, że większa misja go nie przerośnie, wreszcie ugiął się pod ciężarem oczekiwań i postanowił, że poświęci się rodzinie.

 

12 TYSIĘCY FUNTÓW TO ZA MAŁO

Jego talent piłkarski dostrzeżono, kiedy grał w armii. Przez trzy lata służył na wojnie, stacjonował głównie we włoskiej Padwie. Miał na tyle dużo talentu, że polecono go do gry w Sheffield Wednesday. Nie mógł wówczas przewidzieć, że po wielu latach to on będzie wyławiał perełki i pracował jako skaut.

W Sheffield nie zdołał się przebić. Jednak nieźle radził sobie w innych zespołach, m.in. Watfordzie, dla którego zdobył osiem bramek, Norwich City – czyli ekipie, z którą później jako trener przegrał wspomniany finał Pucharu Ligi, a także w Palace.
Podczas występów w koszulce Watfordu był nawet bliski powołania do reprezentacji. W tamtym czasie bardzo go doceniano, pojawiały się zapytania z innych klubów, ale prezes powiedział dziennikarzom, że „nawet 12 tysięcy funtów to mało”.

Na poziomie zawodowej piłki nad Tamizą Collins zagrał w 333 meczach ligowych, zdobywając 47 bramek, buty wieszał na kołku w 1961 roku, już w Rochdale. Najważniejszą rolą jego życia była jednak posada szefa skautów w Leeds United słynnego Dona Reviego. To ona zmieniła bieg spraw.

Revie, który swoją reputacją zapracował na funkcję selekcjonera kadry, uczynił Collinsa ważną figurą w swoim sztabie. Tony miał rozpracowywać przeciwników Synów Albionu, sporządzał szczegółowe raporty, znajdował ich słabe punkty. W tamtym okresie prasa na Wyspach Brytyjskich nazywała go „futbolowym superszpiegiem”. Przed prestiżowym spotkaniem ze Szkocją na jaw wyszły informacje, że u Reviego pełni właśnie taką rolę. Ta łatka przylgnęła do niego już na zawsze, ale raczej dodawała aury tajemniczości i splendoru. Był dumny, że ludzie tak go nazywają.

NAJWAŻNIEJSZY CHARAKTER

Collins miał oko do piłkarzy. Bristol City szepnął słowo, a jego słowo było wtedy naprawdę dużo warte, że w Scunthorpe gra zdolny chłopak – Kevin Keegan. W Bristol stwierdzono, że za 25 tysięcy funtów – na tyle bowiem wyceniono piłkarza – mogą kupić trzech innych. Wziął go Liverpool. Collins nie mógł sobie tego podarować.
A kiedy zobaczył jak pewien utalentowany napastnik niszczy w pojedynkę defensywę rezerw dobrze znanego mu Rochdale, wiedział od razu, że to geniusz na miarę wielkiego grania. Bez wahania polecił więc Southampton Alana Shearera. Dla Manchesteru United wypatrzył m.in. Paula McGratha czy Lee Sharpe’a. Działał w wielu angielskich klubach. O pomoc w ściąganiu talentów prosiły go QPR, Newcastle United, Millwall czy Derby County.

Podkreślał, że zawsze zwracał uwagę na charakter piłkarza. Był jednym z pierwszych łowców talentów, który starał się tak skanować Anglię, by do koszyka jego sukcesów wpadali nie tylko bardzo dobrzy zawodnicy, ale też pasujący do danej drużyny charakterem ludzie. – Nigdy nie podpisałbym umowy z piłkarzem bez znajomości jego charakteru – wspominał po latach. – Czarne owce, choćby nie wiem jak były utalentowane, nie dadzą odpowiedniej wartości drużynie. Zawsze zepsują atmosferę w szatni i popsują rzeczy także na zewnątrz. A prowadząc klub masz już wystarczająco dużo innych problemów.

Przez lata Collins zastanawiał się, dlaczego nie otrzymał większej szansy, kiedy był menedżerem. Naprawdę znał się na futbolu, czuł go, a dotarcie do finału inaugurującej Puchar Ligi edycji z czwartoligowcem pokazuje, że miał szkoleniowy talent. Jego wdzięcznym rozmówcą zawsze była córka Sarita. Zbierała wycinki z gazet dotyczące taty, w końcu napisała na ich podstawie książkę o jego losach.

Nie mają dowodów na to, że chodziło o kolor skóry. Starają się już nie rozpamiętywać dawnych zdarzeń, zresztą, nie traktują ich jak palącej rany. Jasne, słyszeli oboje słowa byłego szefa Angielskiej Federacji Piłkarskiej, Gordona Taylora. Powiedział on parę lat temu, że nad Tamizą istnieje „ukryty opór” w zatrudnianiu czarnoskórych na posadzie trenerów. Collins nie ma jednak do nikogo żalu i nie wietrzy spisków. Uważa, że jego życie było wspaniałą przygodą. Jedyne co go interesuje tak naprawdę to rozmowa o piłce.

#alan shearer
#był sobie futbol
#kevin keegan
#liga angielska
#rochdale
#tony collins

Najnowsze

„Panie Wiciu, a kim był ten blondynek? Z niego będzie kawał bramkarza”. Artur Boruc i jego sen o Warszawie. Tak się buduje legendę

Nigdy nie zabiegał o kult, a ten i tak go dopadł. Jest jak bohater powieści łotrzykowski ...

#artur boruc
#celtic glasgow

Pożegnanie legend, wyczekany triumf Liverpoolu, lektury o calcio – najlepsze teksty tygodnia w newonce.sport

Top tygodnia, czyli najciekawsze teksty ostatnich dni w newonce.sport. Jak co niedzielę ...

#top tygodnia
#najciekawsze teksty

Formuła 1 zamyka się w bańce. Dlaczego warto będzie oglądać ten sezon?

Pandemia zatrzymała sezonu Formuły 1, ale kierowcy szykują się do powrotu. Na tory wyjadą 5 lipca w nietypowych warunkach. Szykuje s ...

#Formuła 1

Rok wielkich strzelców i doskonałych podających (11 SEZONU BUNDESLIGI)

O tym, że to był bardzo dobry sezon w lidze niemieckiej, świadczy fakt, że każda z drużyn z pierwszej piątki miała etap, w którym by ...

#bundesliga
#drużyna sezonu

Cud Werderu, spadek Kownackiego. Piąta armatka Lewego (BUNDESLIGA W PIGUŁCE)

Olbrzymie emocje na dole tabeli przyniosła ostatnia kolejka sezonu Bundesligi. Werder Brema, mimo fatalnej pozycji startowej, zdołał ...

#bundesliga
#Bundesliga w pigułce

Wybawienie Ligi Mistrzów czy ostrzeżenie przed tym, co nadciąga? Lizbona została zamknięta

Dopiero co UEFA ogłosiła turniej finałowy Champions League w Lizbonie, a 19 z 24 regionów w pobliżu stolicy Portugalii wróciło do lo ...

#Liga Mistrzów
#Lizbona
#UEFA

Wygrywa potyczki, ale nie bitwy. Antonio Conte z niepełną cenzurką za rok pracy w Interze

W normalnych okolicznościach ocena roku pracy Antonio Conte w Interze doczekałaby się potężnych analiz, rozkładu na czynniki pierwsz ...

#Antonio Conte
#Inter Mediolan
#serie a

KICK OFF newonce: Liverpool wreszcie w koronie. Czy teraz będzie próbował wykręcić rekordy? (WIDEO)

Przemek Rudzki i Michał Gutka komentują zdobycie tytułu przez The Reds w programie Kick ...

#kick off newonce
#Liverpool

A co jeśli igrzysk olimpijskich w Tokio nie będzie?

Maj 2021. Liczba zakażonych koronawirusem na świecie liczona jest już w dziesiątkach milionów. Prace nad szczepionką wciąż trwają, ale dalej nie ma przełomu. Kolejny lockdown z ...

#igrzyska olimpijskie
#Tokio
POKAŻ WIĘCEJ