newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
Frederic Scheidemann/Bongarts/Getty Images

Najpierw tydzień zbiorowej kwarantanny, później kolejne testy na obecność koronawirusa i w przyszłą sobotę derby Zagłębia Ruhry. Tak wygląda harmonogram niemieckiego futbolu na najbliższe dziewięć dni.

Władze ligi niemieckiej nie chciały doprowadzać do wielkiej dyskusji 36 klubów o tym, kiedy należy wznowić sezon Bundesligi. Nie czekając na zwołaną na czwartek wideokonferencję wszystkich przedstawicieli Bundesligi i 2. Bundesligi, już w środowy wieczór wysłali do klubów informację z terminem startu ligi niemieckiej. Zgodnie z zapowiedziami, rozgrywki ruszą w najszybszym możliwym terminie. Angela Merkel ogłosiła w środę, że piłka może zacząć się toczyć od drugiej połowy maja, więc piłkarze wrócą na boiska 16 maja. Gra rozpocznie się od 26 kolejki, która pierwotnie była zaplanowana na marzec. Choć to rozwiązanie dość oczywiste, w Niemczech długo rozważano rozegranie najpierw kolejki, która była wyznaczona w terminarzu jako ostatnia. Obawiano się bowiem wysyłać na pierwszy ogień spotkania Borussii Dortmund z Schalke 04 Gelsenkirchen, wprawdzie bardzo atrakcyjnego medialnie, ale też wywołującego wielkie emocje. Ewentualne gromadzenie się grup kibiców pod stadionem, czy w różnych częściach miast byłoby dla Bundesligi fatalne wizerunkowo. Ostatecznie jednak zdecydowano się zaryzykować. Derby Zagłębia Ruhry, które rozpoczną się w sobotę 16 maja o 15.30, będą więc pierwszym wielkim hitem Bundesligi. Równolegle odbędą się spotkania Lipska z SC Freiburg, Hoffenheim z Herthą, Fortuny Duesseldorf z Paderborn i Augsburga z Wolfsburgiem, a o 18.30 starcie Eintrachtu z Borussią Moenchengladbach. W niedzielę o 15.00 zagrają Kolonia z Moguncją, a o 18.00 Union Berlin z Bayernem. Wyczekiwaną kolejkę zamknie poniedziałkowe starcie Werderu z Bayerem Leverkusen, które rozpocznie się o 20.30.

 

GRAĆ OD RAZU

Wyznaczenie meczu bremeńczyków na poniedziałek miało być formą udobruchania zagrożonego spadkiem klubu, który czuje się najbardziej pokrzywdzony przez terminarz i chciał jak najbardziej opóźnić rozpoczęcie Bundesligi. W Bremie jeszcze do wczoraj były możliwe tylko treningi w czteroosobowych grupach, podczas gdy rywale Werderu już od kilku tygodni mogli ćwiczyć nawet w osiem osób, co znacznie bardziej przypomina treningi piłkarskie. W Paderborn czy Wolfsburgu od początku tygodnia zaczęli nawet treningi zespołowe. Bremeńczycy podkreślali, że potrzebują przynajmniej dwóch tygodni normalnych zajęć, by móc wystartować. Podobne postulaty zgłaszało walczące o utrzymanie FSV Mainz. Późniejszego startu chciała też zdaniem „Kickera” Fortuna Dueseldorf i II-ligowa Norymberga. Bundeslidze zależy jednak na czasie. Po pierwsze, chce skończyć sezon przed 30 czerwca, by uniknąć chaosu prawnego wynikającego z umów piłkarzy wygasających po terminie. Po drugie, władze ligi chcą mieć jak największą elastyczność w kalendarzu na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. Jak na razie terminarz zakłada, że ostatnia kolejka odbędzie się 27-28 czerwca, a do tego czasu tylko dwa razy (nie licząc zaległego starcia Werderu z Eintrachtem) piłkarze będą musieli zagrać w środku tygodnia. To właśnie w trakcie jednej z takich kolejek dojdzie do hitu wiosny. We wtorek 26 lub w środę 27 maja Borussia Dortmund podejmie Bayern Monachium.

Do końca czerwca mają też zostać rozegrane półfinały i finał Pucharu Niemiec, jednak dokładne terminy tych meczów nie są jeszcze znane. DFL chciała też zacząć grać jak najszybciej, by do klubów od razu zaczęły płynąć pieniądze z telewizji oraz od sponsorów. – Pierwsza transza z praw telewizyjnych została przelana na początku maja, druga zostanie wysłana między pierwszą a drugą kolejką po wznowieniu – poinformował na konferencji prasowej Christian Seifert, prezes DFL.

 

GRUPOWA KWARANTANNA

Od czwartku większość klubów przeprowadziła się do hoteli, gdzie odbywają grupową kwarantannę, przy jak najmniejszym kontakcie ze światem zewnętrznym. Ci, którym ośrodki treningowe zapewniają taką możliwość, zostali skoszarowani właśnie w nich. Ma to zminimalizować ryzyko, że ktoś zostanie zakażony. Pierwsza tura testów w dwóch najwyższych klasach rozgrywkowych wykazała obecność koronawirusa u dziesięciu osób, druga u dwóch. Osoby te zostały odizolowane od grup. Kolejne testy będą powtarzane na dzień przed zaplanowanym meczem. Przechodzić je będą także sędziowie główni, asystenci oraz techniczni.

 

PIENIĄDZE JUŻ PŁYNĄ

W trakcie, gdy piłkarze przygotowują się do gry, służby porządkowe starają się przygotować stadiony na przyjęcie zawodników. Obiekty mają zostać odkażone i zorganizowane tak, by, jak najbardziej zminimalizować ryzyko zakażenia. DFL wystąpiła do FIFA o możliwość przeprowadzania do pięciu zmian w każdym meczu. Koronawirus będzie jednak traktowany tak, jak wszystkie dotychczasowe problemy zdrowotne. Nawet jeśli zachoruje na niego jednocześnie sześciu zawodników, drużyna będzie musiała grać, wystawiając innych. W tej kwestii przepisy się nie zmieniają. Bundesliga pozostaje też przy stałych terminach spotkań. – Nie rozważaliśmy większego rozciągnięcia kolejek, by mecze się nie pokrywały, bo trzymamy się ustaleń, jakie poczyniliśmy z telewizjami przed sezonem – wyjaśnia Seifert. Nie oznacza to jednak, że telewizje nie będą podchodzić do wyjątkowej sytuacji elastycznie. W Niemczech pojawiają się głosy, że aby uniknąć gromadzenia się osób, które chciałyby oglądać ligę, ale nie posiadają abonamentów telewizji pokazujących rozgrywki, mecze powinny być pokazywane w otwartych pasmach. Liga miałaby w takim przypadku wypłacić telewizjom odszkodowanie. Seifert nie wdawał się w szczegóły, ale zapewnił, że telewizje przedstawią rozwiązanie dopasowane do aktualnych czasów. Krótko po konferencji telewizja Sky poinformowała, że pokaże mecze 1. i 2. Bundesligi w otwartym pasmie w formie relacji łączonej ze wszystkich stadionów.

 

CAŁY ŚWIAT PATRZY

Nie ma wątpliwości, że w przyszły weekend cały świat będzie patrzył na Bundesligę. Wytęsknieni kibice będą oglądać mecze, na które w normalnych okolicznościach pewnie by nie spojrzeli. Władze lig w innych krajach będą próbowały podpatrywać rozwiązania, które można by zastosować także u nich. Liga niemiecka będzie w centrum zainteresowania bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Jej prezes nie chciał jednak widzieć tego jako korzyści dla Bundesligi. – Trwa epidemia i nie można patrzeć w tych kategoriach. Gdybym chciał, by taka sytuacja trwała dłużej, oznaczałoby to, że chciałbym, aby w innych krajach nie postępował powrót do normalności po walce z epidemią. To byłoby bardzo złe podejście – podkreślał Seiert. Nie po raz pierwszy w trakcie tej pandemii udowodnił, że jest bardzo utalentowanym politykiem. Bez niego trzeba by było czekać na futbol jeszcze dłużej.

#BundesBACK
#bundesliga
#liga niemiecka

Najnowsze

Z NOGĄ W GŁOWIE. Pionierzy ze strzałami w plecach. Wielkie ryzyko Bundesligi

To jasne, że wracając jako pierwsza, liga niemiecka stoi przed wielką szansą, by wyjść z kryzysu jako największy zwycięzca. To nie b ...

#bundesliga
#felieton
#powrót Bundesligi

FOOTCALL #5. Krystian Bielik o sztuce kiwania się, byciu jak Yaya Toure, rozmowach z Rooneyem i kontuzji (WYWIAD)

Gdyby istniał test na polskiego piłkarza, Krystian Bielik by go nie zdał. Trudno znaleźć ...

#bielik
#derby county
#footcall

Przygody dobrego wojaka Sona. Koreańczyk załatwił niedokończone sprawy z armią

Heung-min Son nie marnował czasu podczas pandemii i ukończył kilkutygodniowe wojskowe przeszkolenie. Ale dlaczego, skoro miał być ze ...

#Heung-min Son
#premier league
#wojsko

Łowy w kraju mistrzów świata. Jak Lipsk zasmakował we francuskich talentach

Klub z Lipska z Dayotem Upamecano, Nordim Mukiele i Christopherem Nkunku w składzie załatwił Tottenham w Lidze Mistrzów. Najstarszy ...

#BundesBACK
#bundesliga
#RB Lipsk

NFL wdraża plan A, znamy terminarz na sezon 2020. Jakie mecze warto zakreślić w kalendarzu?

W nocy z czwartku na piątek poznaliśmy terminarz NFL na sezon 2020. Liga podtrzymuje, że rozgrywki ruszą na czas, ale szykuje warian ...

#NFL

TYGODNIÓWKA #16. Krótko z przodu, długo z tyłu i wąsy na przedzie. Jak pokochałem i porzuciłem Bundesligę, a teraz ona nas wszystkich uratuje

Można było się tego spodziewać – Bundesliga ...

#Andrzej juskowiak
#andrzej kobylański

Jak się odnaleźć w niemieckim świecie: Bundesliga jako serial oglądany od połowy

Kto jest czarnym charakterem, kto kiedyś był jego kumplem, a dziś traktuje go jako wroga, kto się układa z władzą, a kto woli zginąć ...

#bundesliga
#Bundesliga jako serial

Powrót nostalgicznych wspomnień i smaczki taktyczne, czyli dlaczego będę śledził Bundesligę

Niemcy dali sygnał jako pierwsi. Bundesliga wróci 16 maja i jest pierwszą z dużych lig, która podjęła konkretną decyzję dotyczącą wz ...

#BundesBACK
#bundesliga

KICK OFF newonce #3: Carragher Challenge – wersja Premier League. Przemek i Michał składają swoje drużyny

W najnowszym Kick Off newonce Przemek Rudzki i Michał Gutka podjęli się wyzwania Jamiego ...

#Carragher Challenge
#kick off
POKAŻ WIĘCEJ