newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
Fot. Ezra Shaw / Getty Images

Jeszcze kilka lat temu zachwycał świat NFL i miał być nowym kanonem na pozycji rozgrywającego. Dziś jednak Cam Newton pozostaje bez klubu.

NFL to skrót od National Football League. Często jednak rozwija się go jako „Not For Long”. Cam Newton z pewnością by się z tym zgodził. Ledwie cztery lata temu był świeżo po znakomitym sezonie, choć zwieńczonym porażką w finale, i wydawało się, że przed nim pasmo sukcesów. Od tego czasu jego kariera zamiast się rozwijać obrała bardzo niepokojący kierunek.

 

SUPERMAN

Kiedy w sezonie 2015 Newton prowadził Carolina Panthers do bilansu 15-1, budził strach całej ligi. Zdobywał wtedy 35 przyłożeń po podaniach, a do tego dołożył kolejnych dziesięć po biegach. Potężnie zbudowany rozgrywający, który umiał jedno i drugie, wyznaczał nowy kanon na tej pozycji. Newton był widowiskowy i skuteczny, a przy okazji był liderem swojego zespołu, który osiągnął najlepszy bilans w lidze. – Mało kto robił na mnie takie wrażenie – wspomina Pat McAfee, dziś prowadzący swój program, a wówczas punter Indianapolis Colts, dodając: – Kiedy przyjechaliśmy do Charlotte na mecz z Panthers, czuć było od razu, że to miasto Cama. Na boisku zachowywał się jak dyrygent. Kierował całą ofensywą i stadionem. Grał widownią i przestawiał naszą defensywę swoimi decyzjami. Był emocjonalnym i sportowym liderem tego zespołu.

Podobne wrażenie miała cała liga. Pseudonim „Superman” nie wziął się z niczego (choć celebracja przyłożeń udająca rozdzieranie koszulki pomogła) i Newton został wybrany na MVP sezonu. Wskazało go wówczas aż 48 z 50 głosujących. Tamten rok skończył się dla niego gorzką porażką w Super Bowl, gdzie Panthers nadziali się na doskonałą defensywę Denver Broncos, ale wydawało się, że nadchodzi jego era. Miał wtedy 26 lat i pięć sezonów doświadczenia w NFL. Już jako debiutant szturmem wziął ligę i bił rekordy, potem stawiał kolejne kroki, aż stał się dominatorem. Minęło jednak niecałe pięć lat, a Newton znalazł się na lodzie.

 

NEWTON, CZYLI KONTUZJA

Na taki stan rzeczy złożyło się kilka spraw, ale pierwszą, o której trzeba wspomnieć, jest zdrowie. Newton ma za sobą kilka urazów. W marcu 2014 roku przeszedł zabieg więzadeł w kostce, choć bardziej prewencyjnie niż z powodu poważnej kontuzji. Przed startem sezonu 2014 złamał żebro, przez co opuścił jedno spotkanie. W trakcie rozgrywek grał jeszcze mimo kłopotów z plecami i dłonią, a Panthers osiągnęli bilans 7-8-1 i wczłapali do playoffów. Tam niespodziewanie przeszli do drugiej rundy. W kolejnym sezonie Newton był w pełni zdrowy i wtedy zgarnął MVP, ale kolejne lata to pasmo dalszych problemów.

 

2016: wstrząśnienie mózgu i zerwany mięsień w barku pod koniec sezonu, Panthers zawodzą z bilansem 6-10

2017: operacja barku przed sezonem, Panthers z bilansem 11-5 wchodzą do playoffów, tam jednak Newton doznaje urazu kolana i wstrząśnienia mózgu

2018: przez większość sezonu gra z bólem barku, opuszcza dopiero dwa ostatnie mecze i przechodzi operację

2019: Panthers przegrywają dwa pierwsze mecze, Newton gra w nich słabo i doznaje pęknięcia stopy, traci resztę rozgrywek

 

Kiedy przed sezonem 2020 zatrudniono trenera Matta Rhule’a wielu przeczuwało, że to koniec Newtona w Carolinie. Nowy szkoleniowiec i zarząd oznaczają wielkie porządki i w NFL ludzie na górze zawsze wolą mieć na boisku „swojego” rozgrywającego. Zawodnika, którego wybiorą, a nie zastaną. Ale początkowo Rhule mówił, że Newton to „jego człowiek” i wydawało się, że dostanie szansę, by udowodnić swoją wartość po powrocie do zdrowia. Gdy więc rozpoczęło się okno transferowe w NFL i Panthers pozyskali Teddy’ego Bridgewatera, niektórzy się dziwili. To był pierwszy znak, że Newton jest na wylocie. Drugi nastąpił niedługo później, kiedy w klubowym komunikacie oficjalnie ogłoszono, że Carolina wysłucha ofert wymiany za swojego gracza.

Timing tego komunikatu był dla zawodnika najgorszy z możliwych. Strategia również. Wyraźne mówienie, że dany gracz nie ma przyszłości w klubie sprawia, że mało kto skusi się na wymianę. Skoro Panthers Newtona chcą oddać, to znaczy, że jeśli nie znajdzie się chętny, to go zwolnią. Poza tym było to parę dni po rozpoczęciu okresu transferowego, a co za tym idzie większość ekip pozyskała już najważniejsze cele. Tyczy się to również rozgrywających. W kontekście Newtona często wymieniono Chicago Bears, ale ci – być może myśląc, że Cam zostanie w swojej drużynie – dokonali transferu za Nicka Folesa. Panthers zadziałali dopiero, gdy kurz opadł i rynek dla Newtona mocno się skurczył. Nic więc dziwnego, że on sam skomentował ten komunikat, pisząc, że nigdy nie prosił o wymianę do innego klubu. Przez tydzień chętny się nie znalazł i 24 marca Panthers oficjalnie zwolnili go.

Od tego czasu nadal nie został przez nikogo zatrudniony.

 

CHĘTNYCH BRAK

Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka i Newton dobrze odzwierciedla sytuację w NFL. Owszem, ma za sobą sporo kontuzji, ale poniekąd pada również ofiarą nadpodaży dobrych rozgrywających. Tej wiosny kluby zmieniało kilku z nich i okazało się, że jest więcej wolnych graczy na tej pozycji niż miejsc do obsadzenia w lidze. Jameis Winston, zeszłoroczny lider NFL w liczbie jardów i jedyny członek klubu 30-30, musiał m.in. z tego powodu zostać zmiennikiem w Nowym Orleanie. Andy Dalton, zwolniony niedawno z Cincinnati Bengals po tym, jak ci sięgnęli z jedynką draftu po Joe Burrowa, wybrał rolę rezerwowego w Dallas, choć teoretycznie mógłby gdzieś grać.

Newton zapowiadał, że zależy mu na roli podstawowego QB w NFL, ale o to nie będzie łatwo. Większość drużyn ma albo doświadczonego gracza, któremu dużo płaci i wierzy, że to ich człowiek, kogoś na debiutanckiej umowie, co pozwala budować skład na około, albo jest zwyczajnie w fazie przebudowy.

Newton więc nie dość, że trafił na rynek za późno, to jeszcze trafił na rynek, który jest nasycony. Opcją przez pewien czas byli Los Angeles Chargers, tyle że ci chcą postawić od początku sezonu na Tyroda Taylora i z czasem oddać stery wybranemu wysoko w drafcie Justinowi Herbertowi. Newton mógłby teoretycznie być podstawowym rozgrywającym w New England Patriots, ale tam twardo chcą postawić na Jarreta Stidhama. Jest też lepszym zawodnikiem niż Gardner Minshew w Jacksonville Jaguars, jednak ci szykują dużą przebudowę i podobało im się to, co Minshew zaprezentował rok temu. Washington Redskins mają z kolei wziętego rok temu Dwyane’a Haskinsa.

 

CZAS MŁODYCH

Dziś na rozegraniu w NFL idzie młodość. W tegorocznej pierwszej rundzie draftu wybrano czterech QB, z czego trzej będą grali od początku lub jeszcze w tym sezonie. Sześciu wybranych rok temu jest dziś podstawowymi rozgrywającymi swoich ekip. Z draftu 2018 dochodzi czterech kolejnych. Jeśli doliczyć Mitchella Trubisky’ego, Deshauna Watsona i Patricka Mahomesa wybranych w 2017 roku, wychodzi, że połowa ligi ma rozgrywających na debiutanckich kontraktach. Nie każdy z nich okaże się odpowiedzią na lata, jednak póki wartość ich umów jest nieduża i mają czas się rozwinąć, drużyny NFL wolą dać im szansę. Dziesięć lat temu o takiego rozgrywającego jak Newton zabijałaby się połowa ligi, ale dziś to zawodnik z problemami zdrowotnymi i wymaganiami – sportowymi i finansowymi.

Niektórzy obawiają się również jego wpływu na szatnię. To wygadany, pewny siebie gracz, w dodatku ubierający się bardzo ekstrawagancko, dziwnie piszący w mediach społecznościowych i nieraz sprawiający wrażenie kogoś obok drużyny. Koledzy Newtona z szatni przekonują, że to nieprawda, jednak wizerunek w mediach to coś, czego łatwo się nie zmienia.

Czas zaczyna uciekać. Za drużynami NFL już draft i publikacja terminarza na sezon 2020, więc wszyscy wdrażają plany. Newton nie mieści się na ten moment w niczyich i walczy o to, by znaleźć zatrudnienie. Na swoim Instagramie regularnie publikuje nagrania z treningów, motywacyjne kwestie i niedawno przyznał nawet, że pogodziłby się z rolą zmiennika. To czytelny sygnał, że Newton zaczyna odczuwać desperację. W wieku 31 lat nie może pozwolić sobie na rok poza NFL, bo jeśli z niej wypadnie, wrócić będzie piekielnie trudno.

Albo więc ktoś zaoferuje mu rolę zmiennika – choć drogiego, bo trudno sobie wyobrazić, by zaakceptował umowy na poziomie Winstona (bazowa kwota 1,1 mln za sezon) czy Daltona (3 mln) – albo Newton będzie musiał czekać do wakacji, kiedy drużyny zaczną obozy przygotowawcze. Wówczas ktoś może uznać, że nie jest zadowolony ze swoich rozgrywający lub ktoś dozna urazu eliminującego z sezonu 2020. Wtedy Newton wjechałby na białym koniu i ktoś może na jego pozyskaniu potencjalnie wiele zyskać. To gracz, w którego eksperci wątpili już na uczelni Auburn. Później tak samo było przed draftem 2011 i po drafcie 2011, gdy został wybrany jako pierwszy. Już w NFL też miał swoje grono krytyków.

Za każdym razem Newton jednak zamykał wszelkie dyskusje swoją grą i napędzał się nimi. Teraz też nie brakuje głosów, że kontuzje zatrzymały go na dobre. Ale jeśli 31-latek upora się z problemami zdrowotnymi, ma wszelkie możliwości, by wrócić na dawny poziom. Motywacji z pewnością mu nie zabraknie. Jedyne, czego potrzebuje, to szansy.

 

#Cam Newton
#NFL

Najnowsze

Prawie wszystko już jasne. Ostateczny argument przeciwko ESA 37 (KOMENTARZ)

Przez lata w dyskusjach o systemie rozgrywek ekstraklasy zwolennicy obecnie obowiązującego przekonywali, że podział na grupy gwarant ...

#ekstraklasa
#ESA 37
#liga polska

Oczarować świat to za mało. Dlaczego Real Madryt rezygnuje z talentu Hakimiego?

Nie ma zdolniejszego prawego obrońcy młodego pokolenia poza Trentem Alexandrem-Arnoldem, a jednak Real Madryt lekką ręką pozwolił Ac ...

#Achraf Hakimi
#Inter Mediolan
#LaLiga

American dream na Anfield. Jak analityka utorowała drogę na szczyt. John W. Henry i FSG – filary sukcesów Liverpoolu

30 lat zajął Liverpoolowi powrót na tron mistrzowski. Udało się nie tyle dzięki gwiazdom ...

#FSG
#John W. Henry
#Liverpool

FUTBOLOWA GORĄCZKA #24. West Ham United kończy 125 lat. Okręt, który nigdy nie pływał po wielkich wodach

Dziś powinna być huczna impreza. West Ham United kończy 125 lat. Ale powodów do świętowa ...

#west ham united
#premier league

MVP ma już dom – Cam Newton w Patriots. Ryzyko żadne, a potencjalny zysk bardzo duży

Długo to trwało, ale Cam Newton ostatecznie znalazł klub. Na rok związał się z New England Patriots. Dla obu stron to ruch, który mo ...

#Cam Newton
#New England Patriots
#NFL

Nowa piłka w Premier League. Bramkarze odetchną z ulgą

Flight – tak nazywa się futbolówka od Nike, którą od następnego sezonu będą grać zawodnicy Premier League. Po kilku ostatnich modelach nadeszła zdecydowana zmiana designu. Ale ...

#flight
#Nike
#premier league

Bramka Stępińskiego, asysta Recy, świetna passa Napoli (SERIE A W PIGUŁCE)

W ten weekend na boiskach ligi włoskiej przypomnieli o sobie ci Polacy, o których zwykle mówi się rzadziej. Po długim czasie do pods ...

#Juventus Turyn
#liga włoska
#serie a

Magia pucharu? Raczej koncert mocarstw. W FA Cup po staremu, czyli wygra ktoś z Big Six (KOMENTARZ)

Całą stawkę półfinalistów Pucharu Anglii utworzą kluby z Wielkiej Szóstki. Magia FA Cup ...

#fa cup
#premier league
#Puchar Anglii

Pożegnanie legend, wyczekany triumf Liverpoolu, lektury o calcio – najlepsze teksty tygodnia w newonce.sport

Top tygodnia, czyli najciekawsze teksty ostatnich dni w newonce.sport. Jak co niedzielę ...

#top tygodnia
#najciekawsze teksty

„Panie Wiciu, a kim był ten blondynek? Z niego będzie kawał bramkarza”. Artur Boruc i jego sen o Warszawie. Tak się buduje legendę

Nigdy nie zabiegał o kult, a ten i tak go dopadł. Jest jak bohater powieści łotrzykowski ...

#artur boruc
#celtic glasgow
POKAŻ WIĘCEJ