newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
Fot. Rodolfo Molina/Euroleague Basketball via Getty Images

Mówi się, że jedna osoba nie może być ważniejsza od klubu, ale akurat w Barcelonie muszą wsłuchiwać się w pragnienia Leo Messiego. Coraz więcej do powiedzenia ma także jego brat-doradca, Rodrigo. Jeśli by wsłuchać się w głosy z Camp Nou, Ansu Fati nie zostałby światowym fenomenem, gdyby się z nim nie związał.

Nikt nie ma wątpliwości, że chłopak z Gwinei Bissau został obdarzony sporym talentem, ale usłyszałem w ośrodku treningowym Barcelony, że takich jak on w La Masii jest wielu. Mało kto jednak zostaje obdarzony takim zaufaniem oraz opieką. Skoro Leo Messi namaścił go po debiucie na wielkiego gracza, to niejako rozłożył nad nim parasol ochronny swoimi słowami. Fati dopiero co może samodzielnie kupić alkohol, ale już stał się najmłodszym strzelcem gola w historii Ligi Mistrzów. 17-latek błyskawicznie został jednym z najbardziej rozpoznawalnych dzieciaków świata.

Sieci na nastolatka zdążył już zapuścić Jorge Mendes. Poczuł biznes w chłopaku, któremu jeszcze niedawno Víctor Valdés musiał kupować buty. W głowie postanowił zawrócić jego ojcu, który nieco szybciej odlatuje od ziemi niż syn. Kusił wizją gry z Cristiano Ronaldo, portugalskim paszportem i etatem w drużynie narodowej, nawet miał zająć się starszym bratem Ansu – Braimą, który wylądował na wypożyczeniu w rezerwach Calahorry, a wolałby ogrzewać się w blasku dużej piłki. Ojcu Boriemu Fati miały zaświecić się oczy, ale bezpiecznie pozostał przy opcji katalońskiej.

Osobistym doradcą Ansu oraz jego rodziny jest Rodrigo Messi, starszy brat Lionela, najstarszy z czwórki rodzeństwa. To on zapewnił, że trzymanie się blisko niego otworzy nastolatkowi wiele drzwi w Barcelonie. Zajął się potrzebami rodziny, widzieliśmy go też wśród nastolatków na 17. urodzinach Fatiego w luksusowym lokalu Nuba Lounge Restaurant w dzielnicy Sarrià. Argentyńczyk oficjalnie nie pełni funkcji agenta, nie ma takich uprawień, ale czuwa nad karierą skrzydłowego. Dba, aby nastolatek nie musiał mierzyć się z problemami życia codziennego, a rodzina przejmować propozycjami innych menedżerów. Stara się doradzać Ansu, aby nie odpłynął, bo przykład m.in. Bojana Krkicia pokazał, jak wiele różnorodnych pułapek czeka na młodych zawodników.

Ojciec Ansu Fatiego w rozmowie z prezydentem Bartomeu

Wejście do pierwszej drużyny i debiut 16-latka był czymś niespotykanym w ostatnich latach na Camp Nou. Ansu Fati został już zabezpieczony nowym kontraktem z klauzulą wykupu w wysokości 100 milionów euro. Rodrigo Messi pomagał go negocjować, był przy podpisie, ale poprosił, aby nie znajdował się na fotografiach. Młody skrzydłowy nawet nie przeszedł przez zespół rezerw, a został kolegą Lionela. Do Barcelony B zejdzie tylko na play-offy, by pomóc w awansie do drugiej ligi i zarobieniu dodatkowych 10 milionów euro z praw telewizyjnych.

W rozpoczęciu współpracy z familią Messiego jest coś symbolicznego. Wcześniej Fati działał z Juniorem Minguellą, synem jednego z najbardziej wpływowych ludzi w katalońskim klubie. Jego ojciec Josep Maria, zanim przekazał część działalności potomnemu, stał za sprowadzeniem do stolicy Katalonii Diego Maradony, Romario czy Christo Stoiczkowa. Był uczestnikiem rozmów w jednej z barcelońskich restauracji, gdy tata Messiego podpisał umowę z klubem na serwetce. Przed trafieniem do muzeum jako eksponat przez moment była w posiadaniu Minguelli. Działalność jego syna z klubem zaczęła się jednak rozjeżdżać: rodzinie nie pasowało sprowadzenie Griezmanna po wcześniejszym odrzuceniu zalotów Barcelony, kością niezgody była też sprzedaż „ich” Malcoma. Inni przedstawiciele zaczęli mieć więcej do powiedzenia przy aktualnym zarządzie. Zatem kiedy rodzin Fatich odsunęła się od Minguella Football Management, przejął ją brat Leo Messiego, który w korytarzach Camp Nou czuje się coraz swobodniej i ma coraz więcej do powiedzenia.

Wbrew wielu takim plotkom, trudno sobie wyobrazić, że w tak poważnym klubie Messi miałby decydować o tym, kto gra w podstawowym składzie. Natomiast każdy rozsądny trener wsłuchuje się w głos swojego numeru jeden. Jego nieśmiałe słowa wywierają presję, bo fakt wyjścia do mediów nie jest kwestią dnia ani dziełem przypadku. Kiedy pochwalił Arthura, chciał zostawić pewien komunikat. Lepiej czuje się, kiedy nie trzeba biegać za piłką, a Brazylijczyk może to zagwarantować. Podobnie było z Fatim, gdy zachwycał się jego wejściem do profesjonalnej piłki.

Dla nastolatka Rodrigo Messi stał się jak ojciec chrzestny poza boiskiem. Lionel jak opiekun na murawie. Rzadko kiedy kapitan Blaugrany chwali kogoś publicznie. Po debiucie Ansu z Betisem, zresztą bardzo udanym, opublikował w swoich social mediach serdeczny uścisk z nowicjuszem. Wystartowała machina porównań z wyczynami Argentyńczyka w młodym wieku. Już teraz wiele wskazuje, że ma papiery na zostanie gwiazdą światowego formatu. Wychowanek w pierwszym składzie to też swego rodzaju sposób na zapomnienie o Neymarze. Barcelona mocno potrzebuje kolejnego success story chłopaka z La Masii.

Rodzina Messich zabezpiecza swoje interesy. Drzwi do gabinetów Camp Nou są dla Rodrigo szerzej otwarte. Wiemy też, na jakich warunkach jego brat funkcjonuje w stolicy Katalonii. Każdego roku, kiedy tylko chce, mógłby zostawić drużynę i odejść, jeśli zakomunikowałby taką chęć odpowiednio wcześnie przed zakończeniem sezonu. Mistrzowie Hiszpanii nie mogliby go zatrzymać, gdyby coś mu się nie spodobało, a pamiętajmy, że to akurat piłkarz od lat noszący Blaugranę na plecach. Jego rekordy, niesamowite wyczyny, indywidualne popisy pozwalają Barcelonie utrzymywać się na powierzchni sukcesu. Messi przykrywa wszelkie problemy instytucjonalne oraz wizerunkowe, których tak utytułowana marka ma aż nadto.

Nastolatek ma się słuchać licznych wskazówek Rodrigo czuwającego, by podróż windą na szczyt przebiegła bez komplikacji. Słyszymy jednak, że Fati ma być tylko początkiem dla brata Argentyńczyka. Że już rozgląda się za innymi perełkami z La Masii, które również chciałyby przejść drogę skrzydłowego z Gwinei Bissau. W końcu nie każdy dostępuje zaszczytu takiego przeskoku z UEFA Youth League do dorosłej Ligi Mistrzów. A tam Fati zagrał od początku z Borussią, strzelił gola z Interem czy wszedł w fazie pucharowej z Napoli, zanim w ogóle osiągnął pełnoletność.

Doświadczenie Rodrigo polega na tym, że od dawna zarządza licznymi biznesami Lionela. Przede wszystkim fundacją jego imienia. Bracia mają bliski kontakt, jego partnerka Florencia złapała bukiet rzucany przez Antonellę na ślubie, a Leo śmiał się, że właśnie na to liczył. W 2016 roku Rodrigo otworzył w jego imieniu restaurację w dzielnicy Eixample, która po dwóch latach przerodziła się w miejsce prywatnych eventów. Dziś zaczyna działać w szeroko pojętej menedżerce – jeśli chciałeś go spotkać przed pandemią, wystarczyło udać się do miasteczka sportowego Barcelony, gdzie przesiadywał w każdy weekend, śledząc mecze młodzieżowych zespołów Blaugrany. Tam zastanawiał się, czyją karierę mógłby poprowadzić w przyszłości. Budował grunt pod interesy. Kiedy w styczniu tego roku przyszło mi rozmawiać z jednym z największych ekspertów od La Masii, mającym kontakty w klubie, zadał mi pytanie w knajpce przy St. Feliu de Llobregat: „Myślisz, że Ansu Fati dostawałby tyle szans, gdyby nie był reprezentowany przez rodzinę Messiego?”. Opowiadał też, że La Masia to wieczny konkurs popularności, a w klubie tworzą rankingi rozpoznawalności oraz zestawienia liczby obserwujących swoich juniorów, bo to ważne w kontekście późniejszych sponsorów.

Teraz brat Messiego działa w cieniu, oficjalnie jako doradca, choć kilka lat wstecz sam musiał odsunąć się w cień, gdy został oskarżony o groźby śmierci. W Castelldefels w 2012 roku prawie potrącił rowerzystę podczas wyprzedzania innego auta swoim Audi Q7. Wywiązała się między nimi kłótnia, a poszkodowany złożył skargę, jakoby Rodrigo groził mu pistoletem. Odbył się proces w sądzie w Gavà, ale stanęło na tym, że broń była atrapą.

Rodzina Leo Messiego w Rosario. Rodrigo siedzi najbardziej po lewej, Matías po prawej | Fot. Marcelo Boeri/El Grafico/Getty Images

Jeśli by skupić się na braciach Messiego, obaj mieli trochę problemów z prawem. Czarną owcą rodziny jest jednak Matías Messi – drugi w kolejności z czwórki rodzeństwa. On też ma ciągoty do menedżerki, bo związał się z Juanem Sebastiánem Sforzą, czyli kapitanem młodzieżówki Argentyny do lat 17 prowadzonej przez Pablo Aimara. Matías akurat funkcjonuje w Rosario, swego czasu został skazany na 2,5 roku za nielegalne posiadanie broni. Dostał wyrok, lecz nie oznaczał on pójścia za kratki, bo „nie udało się ustalić, aby nosił ją w celach niezgodnych z prawem”. Często jednak był łączony z podziemiem przestępczym czy dostawał kary w postaci prac społecznych. Kiedyś został znaleziony w miejscowości Fighiera na łódce z zakrwawioną twarzą i licznymi ranami. Świadkowie relacjonują, że znaleźli go pobitego i związanego. Rodzina później wydała oświadczenie, że obrażeń doznał podczas wypadku łódki, która zderzyła się z inną zacumowaną przy brzegu. Jako nastolatek Matías był zamieszany w kradzieże, spędził kiedyś dziewięć godzin w areszcie za noszenie broni bez pozwolenia, odmawiał też oddania dokumentów policji, gdy zatrzymała go w samochodzie. Po tych kilku skandalach widnieje w aktach w Rosario. Lata temu wiązano go z działalnością gangu Los Monos handlującego narkotykami na terenie Rosario. Nie został o nic oskarżony, ale widywano go z tamtejszym „podziemiem”.

Trochę było tych przebojów z prawem braci Messiego. Mocno musieli ograniczyć swoje działania medialne. Matías został w rodzinnej miejscowości, a Rodrigo stacjonujący w Barcelonie postanowił wejść odważnie do świata dużej piłki. Zaczyna się od Ansu Fatiego, ale być może zostanie ojcem chrzestnym – jak to określają hiszpańskie media – kolejnych zdolnych dzieciaków z La Masii. Sam Lionel nie zamierza się angażować w takie rzeczy, ale starsi bracia chcą skorzystać z magii tego nazwiska.

#Ansu Fati
#Barcelona
#LaLiga
#Leo Messi
#Rodrigo Messi

Najnowsze

Fernando Alonso wraca do Formuły 1. Legenda znów będzie dowodzić rodziną Renault

Renault to moja rodzina, moje najlepsze wspomnienia w Formule 1 – powiedział dwukrotny mistrz świata, ogłaszając powrót do francuski ...

#Fernando Alonso
#Formuła 1
#Renault

Ostatni taniec Bruce’a Lee. Czy legenda karate zaliczy drugie wejście smoka? ESPN szykuje filmowy hit

Po sukcesie serialu „The Last Dance” ESPN idzie za ciosem i wypuszcza kolejny dokument o ...

#bądź jak woda
#bruce lee
#ESPN

Karbownik: Nowocześni boczni obrońcy są dziś jak rozgrywający. Staram się wpasować w ten trend (WYWIAD)

– Nigdy nie trzeba było mnie sprowadzać na ziemię. Zawsze w juniorach byłem cichy, spoko ...

#ekstraklasa
#Legia Warszawa

Złota Piłka dla Lewandowskiego. Jeszcze nigdy nie było tak blisko (FELIETON)

Nie mam pojęcia, czy Robert Lewandowski zdobędzie w tym roku Złotą Piłkę, ale jedno jest pewne: żaden piłkarz w Europie nie zrobił t ...

#Bayern Monachium
#Liga Mistrzów

Uratowany z bezludnej wyspy. Griezmann w końcu oswobodzony w ataku

To możliwe, aby mistrz świata i trzeci najlepszy piłkarz mundialu nagle zapomniał jak się gra w piłkę? Można było spłycać kwestie um ...

#Antoine Griezmann
#FC Barcelona

Puchar dla pucharu. Cracovia na drodze do ukojenia największego bólu kibiców

Od kilku lat krakowski klub dostarcza przykładów, że nie jest z nim tak źle, jak przyjęli o nim myśleć tradycyjnie fatalistycznie na ...

#Cracovia
#ekstraklasa
#Puchar Polski

Zagraj to jeszcze raz, Wayne. Premier League znów poczuje moc Rooneya? Ostatni uliczny wojownik nie chce się zatrzymać

Jako dziecko w rankingu idoli wyżej od Alana Shearera stawiał... Raphaela, jednego z boh ...

#premier league
#wayne rooney

Człowiek za pół miliarda dolarów. Mahomes zresetował rynek kontraktem bez precedensu (ANALIZA)

Patrick Mahomes przedłużył kontrakt z Kansas City Chiefs do 2031 roku. Ta zawiła umowa nie może równać się z niczym, co widzieliśmy ...

#Kansas City Chiefs
#NFL
#Patrick Mahomes

Decyzja, po której NBA nie była już nigdy taka sama. Mija dekada od szokującego wieczoru z LeBronem Jamesem w roli głównej

Dokładnie dziesięć lat temu LeBron James usiadł przed kamerami ESPN i wypowiedział słynn ...

#Cleveland Cavaliers
#ESPN
#LeBron James

Napastnik średniej klasy europejskiej. Pierwsza runda Krzysztofa Piątka w Hercie

To był bardzo burzliwy sezon dla napastnika, który tuż po wyjeździe z Polski został objawieniem ligi włoskiej. Były gracz Cracovii n ...

#bundesliga
#hertha berlin
POKAŻ WIĘCEJ