newonce logo
POKAŻ WIĘCEJ
Mas Agung Wilis/NurPhoto via Getty Images

Kluby piłkarskie czeka przynajmniej kilka miesięcy gry bez kibiców. W FC Midtjylland chcą z tego wybrnąć, organizując piłkarski odpowiednik kina samochodowego. – Na parkingu zmieścimy więcej osób niż na stadionie – mówi Preben Rokkjaer, dyrektor marketingu duńskiego klubu.

Od kilku lat duńskie FC Midtjylland jest znane z nieszablonowego podejścia do futbolu. Dotychczas objawiało się to jednak przede wszystkim w sprawach stricte sportowych. Działacze tego klubu rekrutację nowych zawodników prowadzą w dużej mierze na podstawie skomplikowanych statystyk. Brane są też pod uwagę profile osobowościowe piłkarzy, a szczególnie duży nacisk kładzie się na ćwiczenie stałych fragmentów gry, do których zatrudniani są specjalni trenerzy. Duńczycy wykazali się kreatywnością także w trakcie epidemii koronawirusa. Podobnie jak inni, będą przez jakiś czas zmuszeni rozgrywać mecze przy pustych trybunach. Pod stadionem zorganizują jednak rozdaj kina samochodowego, które pozwoli kibicom uczestniczyć w wydarzeniu. O szczegółach szalonego przedsięwzięcia opowiedział newonce.sport Preben Rokkjaer, dyrektor marketingu w FC Midtjylland.

FC Midtjylland jest znane z kreatywnego podejścia do futbolu. Czy to właśnie dlatego, gdy stało się jasne, że będziecie musieli grać przy pustych trybunach, stwierdziliście, że akurat wam nie wypada po prostu to zaakceptować?

Preben ROKKJAER: – Dokładnie tak. Jak wszyscy, bardzo martwiliśmy się sytuacją związaną z koronawirusem, ale doszliśmy do wniosku, że skoro nie da się zaprosić fanów na stadion, nie usiądziemy z założonymi rękami, tylko musimy pomyśleć, co możemy zrobić. Spotkaliśmy się z pracownikami klubu, przedstawicielami miasta oraz kibicami i przeprowadziliśmy burzę mózgów. To właśnie w jej trakcie pojawił się pomysł zaproszenia ludzi, siedzących we własnych samochodach, do oglądania meczu na wielkich telebimach ustawionych na naszym parkingu. To rozwiązanie znane z amerykańskich kin, ale nie słyszałem jeszcze, by ktoś zastosował je w futbolu.

Jak dokładnie ma wyglądać to przedsięwzięcie?

– Uznaliśmy, że to musi być coś, co dzieje się tuż przy stadionie, by było czuć atmosferę meczu. Mamy to szczęście, że tuż przy naszej arenie jest dwanaście tysięcy miejsc parkingowych. Nie ma chyba wielu obiektów, przy których tak blisko byłoby tak dużo miejsc parkingowych. Postanowiliśmy to wykorzystać. Wynajmiemy dwa telebimy. Jeden wielkości czterdzieści sześć, a drugi sześćdziesiąt dwa metry kwadratowe. Zaprosimy kibiców do samochodów. Ludzie będą mogli otwierać szyby, ale nie będzie dozwolone opuszczanie pojazdów. Mamy nadzieję, że wszyscy załatwią potrzeby fizjologiczne przed meczem, ale jeśli będą musieli pójść do toalety, gdy zamrugają światłami, stewardzi zaprowadzą ich do łazienki, którą potem zdezynfekują.

Kibice będą mogli nie tylko widzieć, ale też słyszeć co się dzieje na stadionie?

– Z producentem sygnału telewizyjnego ustaliliśmy, że oprócz obrazu będziemy emitować także dźwięk. Będzie on dostępny na specjalnej częstotliwości radiowej. Kibice po prostu ustawią ją w swoich odbiornikach samochodowych i będą mogli słyszeć komentarz telewizyjny z głośników własnych pojazdów.

Jak na ten pomysł zareagowała lokalna społeczność?

– W Midtjylland kreatywni ludzie pracują nie tylko w klubie, ale też w lokalnych instytucjach. Gdy przedstawiliśmy im ten pomysł, ich przedstawiciele oczywiście podkreślili, że wszystko musi być zorganizowane bezpiecznie, jednak od razu wszyscy zadeklarowali, że nam w tym pomogą. Nie spotkaliśmy się z podejściem na zasadzie: „Co też oni znowu wymyślili?”. Straż pożarna zapewni takie zorganizowanie wyjazdów ewakuacyjnych, by nie było zagrożenia. We współpracy z policją ustaliliśmy, że nie będziemy podczas tej imprezy sprzedawać napojów alkoholowych. Po pierwsze dlatego, że wspomoże to odpowiedzialne zachowanie kibiców na parkingu i zmniejszy ryzyko, że ktoś wyjdzie z samochodu. Po drugie, nie chcemy ryzykować, że napije się także kierowca. Wolimy, żeby kupił piwo w drodze do domu, gdzie będzie świętował zwycięstwo.

Jak do pomysłu podchodzą kibice?

– Są absolutnie szaleni na punkcie klubu i uważają, że to świetny pomysł. Prowadzimy bardzo dobrą współpracę i oni natychmiast podchwycili to rozwiązanie. Problem jest taki, że na pierwszych meczach będziemy mieli dostępne tylko dwa tysiące miejsc. Już widzimy, że chętnych byłoby znacznie więcej. Gdy jednak będziemy grać z Kopenhagą, powinniśmy mieć możliwość wpuszczenia na parking dwunastu tysięcy samochodów. Nasz stadion ma pojemność jedenaście tysięcy miejsc. Jest więc szansa, że w ten sposób pobijemy nasz rekord frekwencji. Będziemy dla fanów organizować konkursy na najlepiej udekorowany w klubowe barwy samochód. Fani już dogadują się, jak prowadzić doping przez otwarte szyby samochodów oraz przy użyciu klaksonów. Posiadacze karnetów na pewno będą mieli bezpłatny wjazd. Bardzo możliwe jednak, że impreza będzie otwarta dla wszystkich. Nie chcemy na tym zarabiać, tylko dać coś lokalnej społeczności w tych trudnych czasach.

Z tego rozwiązania skorzystają nie tylko kibice, ale też piłkarze?

– Staramy się zrobić tak, by nie czuli, że grają przy pustych trybunach. Poprosiliśmy kibiców o wysłanie nam swoich selfie. Wydrukujemy je na kartonach i ustawimy na trzech tysiącach krzesełek na stadionie, by obiekt nie straszył pustką. Na ekranach przed stadionem zainstalujemy kamery, z których obraz będzie wyświetlany na stadionowym telebimie. Gdy piłkarze podniosą głowy, zobaczą, że nie są sami, tylko ogląda ich sporo ludzi siedzących w samochodach. Jesteśmy zresztą przekonani, że będą dobrze słyszeć ich obecność, bo będą ich oddzielać tylko mury stadionu.

Już wyglądacie na zwycięzców tej sytuacji, bo piszą o was media z całego świata.

– To świetna sprawa. W ciągu ostatnich kilku dni rozmawiałem z BBC i Sky, czeka mnie rozmowa z Fox Australia oraz z najpopularniejszą japońską telewizją śniadaniową. Teraz rozmawiam z dziennikarzem z Polski. Chcemy promować to rozwiązanie, bo jeszcze pewnie trochę potrwa, zanim kibice w wielu krajach będą mogli wrócić na stadiony. Już słyszałem, że pewien amerykański klub koszykarski chce zorganizować coś podobnego. Liczymy, że inne kluby też pójdą naszym śladem.

Proszę więc powiedzieć potencjalnym naśladowcom, czy zorganizowanie czegoś takiego to droga sprawa?

– Na pewno wymagająca wiele pracy organizacyjnej i ustaleń ze służbami, ale jeśli chodzi o wydatki, bardzo tania. W Danii nie odbywają się teraz żadne festiwale muzyczne, więc wielkie telebimy, które zwykle są na nich wykorzystywane, leżą w magazynach kompletnie niewykorzystane. Ich właściciele bardzo się ucieszyli, gdy zwróciliśmy się do nich z takim pomysłem i zdecydowali się je udostępnić w bardzo przystępnych cenach. Sami liczą, że nasz pomysł stanie się popularny w świecie sportu.

Kiedy można się spodziewać premiery samochodowych trybun?

– Mamy nadzieję, że zaczniemy grać w połowie lub pod koniec maja. Zawodnicy trenują na razie w małych grupach bądź indywidualnie, bo jeszcze nie mogą ćwiczyć całym zespołem. Ale sytuacja się poprawia, a duńska gospodarka jest powoli odmrażana. Wiadomo, że sytuacja może się zawsze pogorszyć i wtedy będziemy musieli zrewidować plany, jednak jestem przekonany, że w którymś momencie nasz pomysł wejdzie w życie. Jest mało prawdopodobne, że futbol wróci od razu jako sport stadionowy. Trzeba będzie zacząć od gry przy pustych trybunach. Jeśli więc nawet nie uda się ruszyć w maju, przesuniemy nasze rozwiązanie na później.

Rozmawiał Michał Trela

#FC Midtjylland
#Preben Rokkjaer
#samochodowa trybuna

Najnowsze

Upadające pomniki. Dlaczego polskim klubom tak trudno wychować sobie trenera

Niemal każdy klub w ekstraklasie pilnuje, by w sztabie szkoleniowym umieścić „swojego”, miejscowego asystenta, którego w ten sposób ...

#Aleksandar Vuković
#ekstraklasa

Włoski sznyt i otwarta droga dla młodzieży. Jaka będzie Legia Michniewicza?

Przywrócenie kariery Bartosza Kapustki na właściwe tory, przesunięcie Michała Karbownika do środka pola, odważniejsze postawienie na ...

#Czesław Michniewicz
#ekstraklasa

Mbappe chce być jak LeBron James. Francja zrobiła się dla niego za ciasna

Kylian Mbappe po mundialu w Rosji odrzucił dwieście propozycji reklamowych, zaprzyjaźnił się z LeBronem Jamesem i wylądował na okład ...

#Francja
#Kylian Mbappe
#LeBron James

Idzie nowe. Julian Nagelsmann pierwszym trenerem z indywidualną umową z Nike

Znów jest pierwszy w historii. 33-letni trener RB Lipsk podpisze indywidualny kontrakt reklamowy z firmą Nike. Nie zdarzyło się to j ...

#Julian Nagelsmann
#Nike
#piłka nożna

Zaprezentowaliśmy ekipę Dzików Warszawa. Pełna gotowość na walkę o ekstraklasę

Prezentacje z takich rozmachem na tym poziomie po prostu się nie odbywają, ale dlatego Dziki Warszawa uważamy za drużynę inną niż ws ...

#Dziki Warszawa
#Koszykówka

Szykujemy wspólne bieganie razem z New Balance. Będzie po amerykańsku. Dobra muzyka, dobra zabawa i z przytupem!

Chcesz dobrze wejść w najbliższy weekend? Możemy o to zadbać wspólnie. Bieg na 5 kilomet ...

#5 km
#bieganie
#New Balance

KICK OFF #2: Nieoczekiwani liderzy i rozbudowany polski wątek. Za nami szalona kolejka (PODCAST)

Premier League ruszyła z kopyta. Rozmawiamy o imponującej wygranej Tottenhamu, nieoczekiwanym starcie Crystal Palace i świetnej post ...

#kick off
#podcast
#premier league

Mistrzynie świata, głośne transfery i wielki biznes. Jak WSL chce stać się najlepszą ligą kobiecą na świecie

Women's Super League ma ogromny apetyt na to, żeby nazywać się najlepszą ligą na świecie ...

#Alex Morgan
#piłka kobieca

RANKING SIŁ PREMIER LEAGUE: Nowy lider i duże spadki w pierwszym pełnym zestawieniu

W drugiej kolejce sezonu 2020/21 działo się bardzo wiele. Wystarczy powiedzieć, że w 10 meczach padły 44 gole, co stanowi rekord Pre ...

#premier league
#Ranking Sił

Trener, który nie chce być Syzyfem. Jak bardzo może namieszać Górnik Zabrze

Od początku pracy w śląskim klubie punktem odniesienia są dla Marcina Brosza największe chwile i postaci w jego historii. Dlatego pe ...

#ekstraklasa
#Górnik Zabrze
#Marcin Brosz
POKAŻ WIĘCEJ